reklama

Grudniowe mamusie 2008

Widocznie nie za jasno wszystko ujęłam, ale dobrze że jesteś marzycielko bo dokładnie odgadłaś o co mi chodziło i dzięki za zrozumienie. Najpewniej dlatego, że też już przez to przeszłaś. Dzięki jeszcze raz i buziaczki. Musiałam się z kimś tym podzielić bo bym tu oszalała, a każdy mi mówi że świruję, że teraz dziecko jest najważniejsze. Dobrze jest znaleźć zrozumienie.

Dziecko jest najważniejsze ( dla córki mogłabym zabić) ale my też jesteśmy ważne:-)

Ale dlaczego z góry zakładacie że właśnie tak nie będzie....???? To czy schudniesz zależy tylko od Ciebie...zresztą chyba mamy różne pojęcie o tym co znaczy być "sexowną"...bardzo często kobiety po porodzie wracają do formy bez większych problemów...
Cóż....myślę że skoro jeszcze nie dopadły mnie takie myśli to już nie dopadną...akceptuję siebie i mam nadzieje że zawsze tak będzie...a Wam mogę tylko współczuć że macie takie mysli....mam nadzieję że szybko Wam to minie bo jesteście fajne babki :-)

Nie prawda , że zawsze zależy to od Nas czy dojdziemy po ciąży do takiej formy jak kiedyś. Niektórym kobietą zmnienia się już gospodarka hormonalna a z tym też nasz wygląd. To co będzie po ciąży nie jesteś w stanie przewidzieć;-)
Ja teę staram się siebie akceptować i pewnie każda z Nas no ale nie ukrywajmy , że nie mamy kompleksów i jesteśmy idelane i takie się tez czujemy.
A to , że jeszcze nic nie dopadło to nie znaczy , że Cię nie dopadnie. Wiadommo lepiej aby nie dopadło ale nie mów " hop póki nie przeskoczysz";p-)
 
reklama
blizniaki2000 ja własnie za jakaś godzinke ide z kolezanka na male ploteczki do restauracji, wiec uczcze nasza studnioweczke jakims dobrym soczkiem owocowym ;-):-D


 
Dziecko jest najważniejsze ( dla córki mogłabym zabić) ale my też jesteśmy ważne:-)



Nie prawda , że zawsze zależy to od Nas czy dojdziemy po ciąży do takiej formy jak kiedyś. Niektórym kobietą zmnienia się już gospodarka hormonalna a z tym też nasz wygląd. To co będzie po ciąży nie jesteś w stanie przewidzieć;-)
Ja teę staram się siebie akceptować i pewnie każda z Nas no ale nie ukrywajmy , że nie mamy kompleksów i jesteśmy idelane i takie się tez czujemy.
A to , że jeszcze nic nie dopadło to nie znaczy , że Cię nie dopadnie. Wiadommo lepiej aby nie dopadło ale nie mów " hop póki nie przeskoczysz";p-)

marzycielko ja nie mówię hop.....poprostu nie mam takich problemów jak Wy.....i całe szczęście...Wasze słowa brzmią jak "poświęcenie się dla dziecka"....ja od lat chciałam być mamą i byłam świadoma że zmieni sie moje ciało...teraz ciesze się stanem w jakim jestem a co będzie później to czas pokarze...;-)
 
Fasolkamaria ja akurat nie mam takich myśli jak Ty,ale rozumiem,że możesz się tak czuć.To,ze mnie jeszcze to nie dopadło nie oznacza też,że nie dopadnie,bo jeszcze kawałek przede mną i nie wiadomo jak będzie.W każdym razie nie powinnaś sie tak zamartwiać...Wiem jak trudno wziąć się za siebie i to nie jest tak,ze tylko od nas zależy czy będzie z nami lepiej...Ty martwisz sie tym,że będziesz miała rozstępy...Kochana ja mam je od gimnazjum.Mając 14 lat miałam już rozstępy na udach i piersiach.I niestety nie dało się z nimi nic zrobić.Czy czuję się przez nie gorsza?Brzydsza?Ani trochę.I ani przez chwilę;-) Seksowna kobieta to nie zawsze ta szczupła i piękna.trzeba mieć w sobie to coś.Przyzna to większość mężczyzn.Poza tym...Nasze spojrzenie na siebie,a spojrzenie mężczyzn na nas bardzo sie od siebie różni.Większość facetów lubi kobiece kształty i wcale nie przeszkadzają im rozstępy.Masz przecież męża,który Cię kocha i na pewno to zmobilizuje Cię do pracy nad sobą:tak: Najważniejsze żebyś cieszyła się tym co masz,a wtedy bedzie Ci łatwiej pokonać przeszkody do bycia piękną:tak:
 
marzycielko ja nie mówię hop.....poprostu nie mam takich problemów jak Wy.....i całe szczęście...Wasze słowa brzmią jak "poświęcenie się dla dziecka"....ja od lat chciałam być mamą i byłam świadoma że zmieni sie moje ciało...teraz ciesze się stanem w jakim jestem a co będzie później to czas pokarze...;-)

A ja uważam , że każda ciąża pierwsza czy 3 lub 4 jest w pewnym sensie poświęceniem dla dziecka. To raczej nie jest tak ,że nagle dziecko pojawia się w brzuchu a potem wyskakuje a ja nadal wyglądam tak jak przed wskoczeniem dzidziacha;-)
Ja też cieszę sie tym stanem ale rozterki ciążowe są NORMALNE i żadna z Nas nie może czuć się przez to gorzej bo inna kobitka kocha każdy cal swojego ciała i każdy kilogram na plus. Jesteśmy indywidualnościami i mammy prawo myśleć o sobie. W jakimś stopniu każdy człowiek to egoista.
Yoka Ty też jesteś zajebista babka i fajnie , że można pogadać z Tobą na każdy temat:tak:;-)

No ale sie u mnie rozpadało . SUPER:-)
Za 2h wyjeżdzamy, już się nie moge dozczekać:-)
 
Fasolkamaria ja akurat nie mam takich myśli jak Ty,ale rozumiem,że możesz się tak czuć.To,ze mnie jeszcze to nie dopadło nie oznacza też,że nie dopadnie,bo jeszcze kawałek przede mną i nie wiadomo jak będzie.W każdym razie nie powinnaś sie tak zamartwiać...Wiem jak trudno wziąć się za siebie i to nie jest tak,ze tylko od nas zależy czy będzie z nami lepiej...Ty martwisz sie tym,że będziesz miała rozstępy...Kochana ja mam je od gimnazjum.Mając 14 lat miałam już rozstępy na udach i piersiach.I niestety nie dało się z nimi nic zrobić.Czy czuję się przez nie gorsza?Brzydsza?Ani trochę.I ani przez chwilę;-) Seksowna kobieta to nie zawsze ta szczupła i piękna.trzeba mieć w sobie to coś.Przyzna to większość mężczyzn.Poza tym...Nasze spojrzenie na siebie,a spojrzenie mężczyzn na nas bardzo sie od siebie różni.Większość facetów lubi kobiece kształty i wcale nie przeszkadzają im rozstępy.Masz przecież męża,który Cię kocha i na pewno to zmobilizuje Cię do pracy nad sobą:tak: Najważniejsze żebyś cieszyła się tym co masz,a wtedy bedzie Ci łatwiej pokonać przeszkody do bycia piękną:tak:

Święte słowa...ja też mam rozstępy już od liceum...i zaakceptowałam je bo nie miałam innego wyjścia :-)
 
A ja uważam , że każda ciąża pierwsza czy 3 lub 4 jest w pewnym sensie poświęceniem dla dziecka. To raczej nie jest tak ,że nagle dziecko pojawia się w brzuchu a potem wyskakuje a ja nadal wyglądam tak jak przed wskoczeniem dzidziacha;-)
Ja też cieszę sie tym stanem ale rozterki ciążowe są NORMALNE i żadna z Nas nie może czuć się przez to gorzej bo inna kobitka kocha każdy cal swojego ciała i każdy kilogram na plus. Jesteśmy indywidualnościami i mammy prawo myśleć o sobie. W jakimś stopniu każdy człowiek to egoista.
Yoka Ty też jesteś zajebista babka i fajnie , że można pogadać z Tobą na każdy temat:tak:;-)

No ale sie u mnie rozpadało . SUPER:-)
Za 2h wyjeżdzamy, już się nie moge dozczekać:-)

Nie wiem czy dobrze zrozumiałam,ale czy chcesz powiedzieć że czujecie się gorzej dlatego że inne czuja się ze swoim ciałem super.???
Oczywiście,że macie a nawet powinnyście myśleć również o sobie:-)
Co do poświęcenia to zdania nie zmieniam....dla mnie ciąża nie jest żadnym poświęceniem...:-)
Wiem....a przynajmniej mam nadzieję że przejdą wam szybko te koszmarne mysli...i tego Wam życzę z całego serducha a sobie żeby sie wogóle nie pojawiły...:-)
marzycielko z Ciebie też super partner do rozmowy:tak:
U mnie słońce daje bez opamiętania....ufff jak gorąco...:-D
 
Nie wiem czy dobrze zrozumiałam,ale czy chcesz powiedzieć że czujecie się gorzej dlatego że inne czuja się ze swoim ciałem super.???
Oczywiście,że macie a nawet powinnyście myśleć również o sobie:-)
Co do poświęcenia to zdania nie zmieniam....dla mnie ciąża nie jest żadnym poświęceniem...:-)
Wiem....a przynajmniej mam nadzieję że przejdą wam szybko te koszmarne mysli...i tego Wam życzę z całego serducha a sobie żeby sie wogóle nie pojawiły...:-)
marzycielko z Ciebie też super partner do rozmowy:tak:
U mnie słońce daje bez opamiętania....ufff jak gorąco...:-D

Wiesz co hmmm miałam na myśli to , że nie każda kobieta tak dobrze sie ze sobą czuje a Ty pisząc w pierwszym poście , że nie rozumiesz dla czego maria się źle czuje i ma typowe rozterki ciążowe dajesz do zrozumienia , że może jest gorsza od tych kobiet , które wielbią ciążę i jej każde zmiany.

A jeśli chodzi o koszmarne myśli to myślę , że nigdy nie przejdą aczkolkwiek nie będą cały czas w mojej głowie ale jak będe miała doła to na pewno wrócą ale to jest normalne bo przecież jeśtesmy tylko ludzmi a nie istotami na 24 h ekstazie , które nigdy nieczym sie nie martwią i zawsze są zadowolone ze swojego wyglądu;-)
 
Wpadlam zobaczyc czy aniamanu napisala ale widze ze jeszce nie...:zawstydzona/y: mam nadzieje ze u nich wszystko w porzadku.

Ja jestem troche zla bo pojechalismy zamowic ten wózek no i dowiedzialam sie ze nie ma ich na stanie i nie wiadomo kiedy beda, zaznaczylismy ze czekamy do listopada. Zdenerwuje sie jak do listopada nie bedzie ich bo wtedy na szybko bede musiala kupowac inny :no: na dodatek nie produkuja zielonych 4 kolowców, tylko 3 kolowce a do 3 kolowców nie ma fotelików więc mamy gondole i spacerówe zielona a fotelik czerwony (najszybciej uchwytny) ale to mi tak nie przeszkadza, nawet myslalam zeby wziasc inny kolor fotelika.

Teraz z tych lepszych informacji, dzis rano mezus kupił mi laptopa :-D wlasnie sobie z niego pisze i jest super. w koncu bede miala swojego i mezus swojego kompa i nie bedziemy sie klocic (tzn w koncu mezus sobie posiedzi) na dodatek kupil bialego, tak chcialam bialego wiec jestem prze szczesliwa.:-D

Dzis na 20 idziemy na koncert "podziel sie posilkiem) bedzie na zyo w polsacie wiec jak ujrzycie wieloryba z 2 i pol latkiem na barana u jakiegos faceta to MY :-D:-)

co do wygladu po ciazy to lepiej sie pogodzic ze bedzie sie gruba z rozstepami bo ja caly czas myslalam ze wroce do formy a nie wrocilam i nie moglam tego przebolec:happy: myslalam ze po ciazy zrzuce zaraz 28 kilo a tu zonk, hihi...ale da sie przyzwyczaic do dodatkowych kilogramow i kobiecej figury:tak:
 
reklama
co do wygladu po ciazy to lepiej sie pogodzic ze bedzie sie gruba z rozstepami bo ja caly czas myslalam ze wroce do formy a nie wrocilam i nie moglam tego przebolec:happy: myslalam ze po ciazy zrzuce zaraz 28 kilo a tu zonk, hihi...ale da sie przyzwyczaic do dodatkowych kilogramow i kobiecej figury:tak:

No właśnie o to mi chodzi.Po ciąży kobieta sie zmienia i rzadko wraca do superaśnej figury;-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry