Ja też cały czas słyszę, że na pewno synek - bo taka ładna jestem. A moja mama ma dwie córki i nie wiem czy się przechwala czy nie ale twierdzi, że w obu ciązach była śliczna :-) No chyba, że my z siostrą takie brzydkie jesteśmy i nic po mamie nie odziedziczyłyśmy
Tak sobie dziś pomyślałam, ze kocham być w ciąży. Jak wariatka przeglądam się w każdej witrynie sklepowej i każdym lustrze żeby popatrzeć na brzuszek. Teraz jak już jest taki duży to tak dumnie go przed sobą noszę. Ta ciąza i dziecko to jest
spełnienie moich marzeń. Odkąd poznałam mojego męża zaczęłam kompletnie świrować, że to właśnie z nim i nikim innym i oby jak najszybciej :-) I teraz moje marzenie się spełnia. Siedzi w moim brzuszku i właśnie daje o sobie znać.