reklama

Grudniowe mamusie 2008

Agaciu z Wrocławia a czemu pytasz? Biedny Mati, każde dzieciątko jest inne i inaczej wszystko przeżywa, powodzonka Wam zyczę, aby szybko doszedł do siebie i sam prosił o pójście do przedszkola;-)

od wczoraj wyrównuję sobie grzywkę, bo cos krzywo uciełam i wyglądam coraz ciekawiej:szok::-D
 
reklama
hej :)
mysmy dzisiaj mieli dzien przygod...rano pojechalismy autem do opola.z opola do wroclawia pociagiem :) bo Alex zasłuzył na nagrode :)
potem pociagiem spowrotem do opola...do cioci,do babcii autem do domku :)
i jeszcze we wrocku jazda tramwajem i autobusem...) takze najwazniejsze srodki transportu Alex dzisiaj zaliczyl....
a u nas kichanie i lekki katar....:sorry: zobaczymy co rano :confused2:
 
Hej hej:) Witam się z kawką:) i z dzieckiem w domku bo niestety my też mamy zapchany nosek i psikamy....Zuza się od rana wypytywala kiedy pójdzie do przedszkola, a tu lipa:-(
 
Witam poniedziałkowo
Ja od dzisiaj już w biurze, koniec siedzenia nad morzem:-(, ale może za to będę częściej wpadac na bb:-).

U nas dzisiaj sie ochłodziło, a wczoraj był taki piękny dzień, tylko co z tego jak ja prawie cały dzień sprzątałam, bo zachciało sie malowania i tak miałam 4 dni rozpierduchę w domu, ale ważne że już zrobione, teraz czekam na zrobienie szafy wnękowej do korytarza, bo sie pomieścic nie mogę.
Madzia do przedszkola sie dostała, ale ja wysyłam ją dopiero od listopada, wiec poranne stresy dopiero przede mną. Wogóle taka się stała mamy córeczka, że szok, całe wakacje spędzone wspólnie zrobiły swoje, nawet do swojej ukochanej cioci nie chciała isc.

Pyciolek, ale mieliście fajny dzień. Też czasami organizujemy przejażdzkę pociągiem jako atrakcję.

Agaciu, szkoda ze tak wyszło z tym przedszkolem, teraz będzie jeszcze ciężej, bo jak zaczaił, że prośby poskutkowały, to nie będzie chciał chodzic.

Aniu, zdrówka dla Fabianka, niech szybko zdrowieje.

Kankiya, fajne takie przedszkole, :-D

Kokusiu, ja też nie wyobrażam sobie życia bez prawka.

Zdrówka dla wszystkich chorowitków
 
reklama
Hej laski.

My dziś byłyśmy w przedszkolu i to dosłownie bo musiałam z Natalką siedzieć..
Rano byłam pełna optymizmu bo Natka ładnie przywitała się ze swoją panią, potem pożegnała się ze mną i w podskokach poleciała się bawić. A za godzinę dostałam telefon że Natalka płacze już pół godziny i nie dają rady jej uspokoić i jak mogę to żebym przyjechała. A jak ja zajechałam to moja panna nie chciała iść do domu i tak spędziłam w szkole przedpołudnie dopóki Martynka lekcji nie skończyła.

Agaciu współczuję Matinkowi. Mam nadzieję że te nasze dzieci w końcu się oswoją z przedszkolem.

Blizniaki no niestety z remontami tak już jest, ale mimo że mnóstwo bałaganu to i tak cieszą.

Pyciolku wow ale super dzień.

Zdrówka dla wszystkich chorowitków.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry