reklama

Grudniowe mamusie 2008

no mi kilka razy zdazylo sie kropelke ale po wczorajszym boje sie wychodzic z domu:-)takze uwazajcie na siebie, nigdy nie wiadomo czym moze sie skonczyc zwykle kichniecie:-D

kurcze od kilku dni chodzi za mna galaretka agrestowa, zrobilam w koncu i chodze patrzec czy sztywna :-Da ona nic...
 
reklama
Ha ha tak mniej więcej miesiąc temu pisałam żeby zrobić sobie mapę toalet w mieście:-D ja znam już wszystkie McDonaldy, centra handlowe galerie, jeszcze trochę i zostane znawcą wystroju toalet miejskich... pozdrawiam
 
:-D:-D:-D:-D mi też się zdarzyło popuścić przy kichaniu nawet rochę więcej.

A ja byłam u fryzjera i się odmieniłam troszkę a w dodatku mąż się wkupił i jeszcze pare rzeczy sobie pokupowałam. A teraz siedze u teściów przed kompem i mnie plecy boląąąąąą........

Ciekawe czy lekarz stwierdzi u mnie jakiekolwiek objawy przedwczesnego porodu bo zdaje mi sie , że czasami mam więcej niż te 10 skurczów dziennie.Jakby Mała się tak ok 36- 37 tyg. ciąży urodziła to nie byłabym na nią zła:-DByle była zdrowa.


Aniu leć do lekarza i niech ci coś pomogą.
Aniu nie martw się na zapas, Kornelia będzie zdrowa i cudna:-)
 
Cyprysiowa - hehehe, niezłą przygodę ci synek zafundował! Ja też tak mam z sikaniem na raty i kropelkami, nie ma co dbają nasze dzieci o gimnastykę w ciąży!

A mi dzisiaj rodzice ciśnienie podnieśli tak, że chyba nie śpię dziś w nocy.... normalnie mam ich czasem dość...
 
Przepraszam z góry jeśli cię urażę Cyprysiowa, ale jak przeczytałam o twojej przygodzie w toalecie to się popłakałam ze śmiechu, aż mój mąż w głowę się pukał, a ja się uspokoić nie umiałam. Głównie dlatego miałam taki atak śmiechu, że wyobraziłam sobie siebie w takiej sytuacji co także skończyłoby się śmiechem do łez. Powiedz Cyprysiowa śmiałaś się z tego?:-)
 
ŚmiAlam smialam glownie dlatego ze bylam przed swoim kibelkiem, jak zdarzyloby sie to gdzie indziej to nie byloby mi do smiechu. teraz jak kicham to krzyzuje nogi :-)
Marzycielka nam chyba ciaza te wielkie brzuchy ze sie nam zdarzylo takie cos :-D
 
Witam z rana.
Aniamanu nie martw się (wiem,że nie łatwo) napewno będzie dobrze,maleństwo urodzi się zdrowe,zobaczysz wszystkie w to wierzymybędzie dobrze.
Dorotka_23 jak tam twoje przemyślenia na temat porodu,ja nie rodzę w szpitalu tylko w izbie porodowej ale tam też będzie tylko położna,może to ci pomoże?
Pozdrawiam i życzę miłej niedzieli
 
Witajcie :-)

Ja już też na nogach :happy:, obudziam się siusiu o 8 i zasnąc już nie mogłam, poleżałam troszkę w łózeczku, no ale ile mozna już mi się nudziło. teraz siedzię przed kompem i piję herbatkę z cytrynką ;-).

My dzisiaj jedziemy do Poznania do M1, i do Ikei. Pochodzimy, poogladamy może coś kupimy i najważniejsze zjemy coś w KFC ... :tak:. Już sie nie moge doczekać ...
 
A ja oduczam kota spania z nami w pokoju i śpi na przedpokoju jakoś w nocy spokój jest, ale cholercia tylko rano się obudzi to zaczyna się miauczenia w głos, drapanie w drzwi i skakanie na klamkę. Szkoda mi go, ale na razie mamy z mężem jeden pokój i kot nie może z nami spać bo jak się dzidzia urodzi to nie zasnęłabym z kotem w jednym pokoju.
 
reklama
Dzien dobry mamuski

Mialam dzis straszny sen.Śnilo mi sie ze na badaniach wyszlo ze mam raka i ze maluszek ma guza na glowie i bedziemy musieli byc operowani po porodzie cc:szok:

Dorotka masz juz dostep do albumiku.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry