Cześć dziewczynki.
kankiya-trzymam mocno kciuki i proszę o rewanż, bo jutro o 12:30 też mam rozmowę o pracę :-) Co prawda na nic nie liczę, bo to praca całkiem nie z mojego doświadczenia, ale już bym się chętnie wyrwała z domku. O studiach podyplomowych te myślę intensywnie i nawet sobie fajne znalazłam z dopłatą unijną, ale nie mam z kim zostawić dzieci co drugi weekend, bo mąż będzie remontował mieszkanko, a teściowa planuje remont na działce :-( I muszę czekać do października....
A w piątek sprzedaję w końcu moje mieszkanko i w związku z tym czeka mnie wycieczka naszym kochanym PKP-po ostatniej podróży pochorowałam się przed samymi Świętami i w Wigilię musiałam pójść do lekarza.
Poza tym muszę jednak wybrać się do tego logopedy z Olkiem, bo normalnie mam wrażenie, że mój Maks zacznie szybciej gadać, zwłaszcza że już teraz powtarza po nas różne odgłosy. I skubaniec nauczył się wchodzić na wersalkę i łóżko, schodzić tyłem też próbuje, ale muszę bardzo na niego uważać.