reklama

Grudniowe mamusie 2008

Anoli jak to co???kupicie kożuch i śniegowce i dacie radę:tak:


ja czekam na mężowego i wieczorkiem zmykam na zumbe...ale żebyście zobaczyły jak ja będę ubrana żeby nie zamarznąć:-D:-D:-D
 
reklama
Anoli specjalnie dla Hani zaraz poszukam innych ruchomych stworów!!!

A Igorek do końca lutego w domu będzie. Tak zalecili lekarze. Dziś po kontroli wyszło, że całości były winne zatoki i wcześniejsze błędne rozpoznanie przez pediatrę. Kamień spadł mi z serca.
W ogóle zastanawiamy się czy nie przeniesć Igusińskiego do prywatnego przedszkola, bo tu mamy cyrki nieziemskie. Ale to już nie dzisiaj i nie tutaj wam opiszę:szok:
 
Tygrys ja właśnie kawkę z Tobą popijam.

Bliźniaczku a ja już wczoraj myślałam o Was i zastanawiłam się kiedy wrócisz:tak: Fajnie,że ferie udane:-) Szkoda,że nie mieszkacie bliżej:-(

Anoli ja na razie nie wyobrażam sobie życia gdzie indziej niż tutaj.Ale wiem,że jeśli wszystko się ułoży i pójdzie tak,jak byśmy chcieli to będzie to szansa dla nas i przede wszystkim dla dzieci.Będą miały zdecydowanie łatwiej w życiu jeśli zostaniemy tam.W Polsce nie ma tragedii i ja nie narzekam jakoś bardzo,ale jednak może być lżej.Jeśli wszystko sie uda to za dwa lata ściągnęli byśmy tam mojego brata.Marzy mi się zabrać ze sobą rodziców,ale z tym to juz trudniej.
 
Ostatnia edycja:
Witam sie i ja:tak:.

A my mamy -2 i z domu sie dzis nie ruszam:-phehe...moze na pół godziny do parku zeby sie przewietrzyc:tak::-D.

Zapominajko najwazniejsza trafna diagnoza, teraz to juz musi byc lepiej:tak:. Tylko nie stworów ona juz uważa ze jest Buzzem z Toy Story:-D

Aniu dobrze, ze juz nastawiasz sie na pobyt na stałe w Austrii, myslisz o tym, masz jakies plany. Wielu naszych znajomych z takim samym zamiarem przyjechało tutaj. Od początku wiec inaczej sobie układało zycie tutaj. My ciagle myslelismy o domu naszym w pl, o rodzinie kazdy funt zaoszczedzony inwestowalismy w pl. Dletego bardzo, bardzo chcemy wracac. Wam jednak zycze szybkiego zaklimatyzowania i spełnienia planów.:tak:.
 
Zapominajko widzisz jak to jest z lekarzami. Dobrze, że w końcu natrafiłaś na kogoś kto dobrze rozpoznał o co chodzi.
U nas Maja siedzi przez ferie w domu bo moja mama ma wolne więc mam pomoc w opiece. Kaszel jej się ciągnie, raz na jakiś czas, ale kaszle, a katar to mam wrażenie, że nie znika w ogóle. Odwdzięczam się mamie i kupiłam jej zabieg na twarz pt" winoterapia" oraz manicure więc myślę, że zrelaksuje się po wyczynach z Majką :-)
A wczoraj mąż mi zrobił niespodziankę i dostałam komplet garnków z pokrywkami z termometrami, grube i ciężkie, ale mam nadzieję, że się sprawdzą. Przydadzą się teraz i później w nowej kuchni. A mielismy oszczędzać :-D
Aniu podziwiam że myślicie o wyjeździe- powodzenia, ja jestem tak zakorzeniona, że trudno mi się przeprowadzać gdzieś dalej od bliskich, muszę ich mieć max godzine drogi od siebie
Madzienko fajną masz rozrywkę z tą zumbą.
Czas na śniadanko.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry