reklama

Grudniowe mamusie 2008

reklama
Siemka:*

My juz po obiadku.... Meldujemy sie dopiero teraz,ponieważ rano pojechałam z MAriczka do mojej mammy do Toronto, a to nie mala wyprawa I dopier jakis czas temu wróciliśmy....
Ale zaraz znowu uciekamy na dworek, bo mamy 16 stopni i słoneczko wiec trzeba korzystać:)

Aż żyć sie chce, jak widzę taka pogodę:)

Bliźniaczku no niezłe tam poprzestawialy, ale ściany na szczęście Zostały na swoich miejscach:)
I nie doluje sie kochana....uśmiech:)

Kankiya ewentualnie możemy Ci wybaczyć przynajmniej ja kochana:*

Reszta laseczek główki do góry, uśmiechy na buziolki i od razu bedzie lepiej:*
a kilogramami sie nie martwcie... I tak wszystkie jesteście piękne:*

A no i Reniu ja wczoraj dostałam@ i dosłownie latalam unoszona złością... Juz dawno tak nie miałam.... Nie martw sie mam nadzieje ze ten humorek szybko Ci przejdzie:*
 
reklama
Cześć dziewczyny

Dawno mnie nie było, ale jakoś tak nie mam weny.

Mati wciąż mi chorował, wiecznie katar się lał, aż się wkurzyłam i wyszłam z nim na dwór (było bardzo zimno) i wyobraźcie sobie na drugi dzień ani śladu kataru.
Od tygodnia mamy pieska , Mati go nazwał "Afir" .

A co do odchudzania to też się martwię, że będę grubsza od męża :szok:, K. schudł już 6 kg i to pierwsze 3 w tydzień. Więc zaczęłam się odchudzać, ale opornie mi to idzie.

Zimno dzisiaj strasznie, ale podobno pod koniec marca ma byc powyżej 20 stopni.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry