Lubie pieski, ale w domu ich nie uznaje, a to dlatego że nieznoszę tej wszechobecnej sierści. U nas pies jest na zewnątrz, ma swoją ocieplaną budę z tarasem i biega po całym ogrodzie, wprawdzie nie jest nasz ale siostry, lecz mieszkając razem to tak jakby byl nasz. Chomiki są kochane, sama kiedys miałam tylko bałabym się że Majka go zadusi z miłości bo widząc co robi z psem jak go przytula to miałabym obawy. Dobrze, że pies jest duży :-).
U nas troszeczkę się dzieje, nie mam nawet czasu na swoje przyjemności. Chcemy zacząć na wakacjach budowę i załatwiamy wszystko co się da, a jest tego mnóstwo. Pozwolenie już jest teraz tylko reszta spraw.
W końcu wyszło słoneczko.
Zdrówka dla chorowitków !!!