reklama

Grudniowe mamusie 2008

Anoli trzymam za was mocno kciuki!
Dużo zdrówka dla was.

Mnie się dziś też nic nie chce. Najchętniej wróciłabym do łóżka i sobie pospała. Ale cóż. Robota czeka;/
 
reklama
Siemka mamuski:)

U nas tez jakOś po staremu... Miś pracuje i pracuje, a my z MAri placyk, park i domek... Ja rownież wierze, ze kiedys musi być w końcu z górki wiec pewnie bedzie :)
Na szczęście u nas piękna pogoda cieplutko, nawet aż czasem za...
W sobotę wybieramy sie na strefę kibica, bo takowa tez u nas mAmy, oby tylko miś zdarzył :) i będziemy kibicować w biało czerwonych barwach:)

Reniu Kalifornia.... Cuuuuudownie:)
Anoli kochana nie martw sie szmerami, wierze ze wyjdzie wszystko ok:)
No i trzymam kciuki za tatusia... Bądź silna!!!!
 
Dziecko mam jedno. Na razie : ) Maja ma już prawie roczek i rośnie w zadziwiającym tempie. Zastanawiamy się z mężem, kiedy zacząć się starać o następne. A wy jak myślicie? Jak to jest u was? Lepiej tak wychowywać dwójkę, trójkę na raz, czy oddzielnie? Widzę po moim mężu, że jak się ma rodzeństwo w podobnym wieku (on ma rok młodszego brata), to wychodzi dzieciom na dobre, mają się z kim bawić, mają lepszy kontakt, a potem mają w sobie oparcie.
I czy w ogóle jest sens tak planować?

Anoli, nie przejmuj się tym kołataniem. Synek mojej szwagierki też miał to stwierdzone, jak był mały, ale nie przemieniło się to w nic poważnego i w końcu zanikło. Tak się czasami dzieje.
 
Witam;
dziewczyny, czy u was też cały czas pada deszcz? Ja mam depresję jesienną... I brudne buty od biegania po polu z klientem.

Łodka u nas różnie, ile dziewczyn, tyle opinii pewnie.
Ja mam jednego skarba i troszkę żałuję, że nie pomyślałam szybciej o drugim, bo teraz różnica wieku coraz większa się robi.
 
Hej ;-)
Zapominajko tak na pocieszenie to Ci powiem, że u nas też leje praktycznie non stop już kilka ładnych dni :wściekła/y:, i właśnie dziś w taką ... pogodę Alanek miał wycieczkę do zoo w Ostravie :baffled:, biedak wrócił cały mokry :wściekła/y::no:

Co do bobo to ja też bym chciała, ale dalej nie mogę się zdecydować :zawstydzona/y::zawstydzona/y:, czasem Alan daje mi tak popalić, że obawiam się, że brakło by mi sił do dwójki "maluchów", a na pomoc rodziny zbytnio nie mam co liczyć :no:, a czas leeeeeciiiiii i leeeeeeciiiiiiii:baffled:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry