Dziecko mam jedno. Na razie : ) Maja ma już prawie roczek i rośnie w zadziwiającym tempie. Zastanawiamy się z mężem, kiedy zacząć się starać o następne. A wy jak myślicie? Jak to jest u was? Lepiej tak wychowywać dwójkę, trójkę na raz, czy oddzielnie? Widzę po moim mężu, że jak się ma rodzeństwo w podobnym wieku (on ma rok młodszego brata), to wychodzi dzieciom na dobre, mają się z kim bawić, mają lepszy kontakt, a potem mają w sobie oparcie.
I czy w ogóle jest sens tak planować?
Anoli, nie przejmuj się tym kołataniem. Synek mojej szwagierki też miał to stwierdzone, jak był mały, ale nie przemieniło się to w nic poważnego i w końcu zanikło. Tak się czasami dzieje.