reklama

Grudniowe mamusie 2008

Witajcie niedzielnie.
Ja dzisiaj zaszalałam, wstałam dopiero po 10:30, tak mi się dobrze spało. Za to wczoraj nie mogłam zasnąć, bo wypiłam wieczorkiem kawkę na zimno i zasnełąm dopiero koło 1 w nocy. Zjadłam z synkami śniadanko i teraz sobie leżę.
Obiadku chyba nie będę gotować, może pojadę do Kołobrzegu na chińszczyznę, marzy mi sie chrupiący kurczaczek w sosie brokułowo-czosnkowym, mniam..........:sorry2:
Mam do Was pytanko, czy ma któraś z Was tipsy żelowe lub pożelowane swoje paznokcie? Bo zastanawiam się czy trzeba będzie z tej przyjemności zrezygnować czy tylko zrobić krótsze? Mam już około 4 lat i nie wyobrazam sobie teraz swoich normalnych, malutkich, połamanych paznokci. :crazy:
 
reklama
Cześć laseczki:-)


A my już po śniadanku i lecimy zaraz do znajomych na placuszek i kawusię. Na szczęście mieszkają w tej samej klatce tylko na 3 piętrze a my na 10 więc daleko nie mamy:-D

Jest za gorąco dla mnie na spacerek więc 3/4 dnia w domu siedzimy a wieczorekiem skoczymy do lasu na trening z naszą Yanną bo w Sobotę mamy pierwszą wystawę w Warszawie i trochę się stresujemy:-)


Życzę Wam Miłego Dzionka:-)
 
dzien dobry.

Ja bede miala kosz wilkinowy a nie kolyske. To tylko z tego wzgledu ze lozeczko bedzie w innym pokoju niz my bedziemy spac i w dzien bedzie spal w lozeczku ale w nocy u nas w koszu. Kosz piekny z posciela, budka, materacykiem...

Blizniaki
co do tipsow to na porod na pewno bedziesz musiala zdjec (laski zdejmuja okolo 37 tyg) bo musi byc widoczna twoja naturalna plytka zeby sprawdxac czy nie sinieja ci paznokcie itd.
Po porodzie jesli bedziesz w stanie robic przy dziecku z poaznokciami to sobie zalozysz :tak:
 
Nie wiem jak jest to z paznokciami żelowymi... ja do tej pory miałam tylko dwa razy, pierwszy na swój ślub i drugi - z jakieś 4 miesiące temu... fajnie naprawdę wyglądają i jak miałam takie paznokietki to nimi wymachiwałam że hohoho. Jednak nie lubię poświęcać czas na ich zakładanie :nerd::nerd: ech... za długo to trwa...

Teraz mam swoje własne a że już nie pracuje to wyglądają super... mi przy ciąży paznokietki znacznie się wzmocniły więc blizniaki2000 spróbuj ściągnąć wcześniej a do porodu będziesz miała rewelacyjne paznokietki .


Tak po za tym moja luba dzwoniła do mnie w nocy ok 2.30 dwa razy... zauważyłam pewne dziwne zjawisko hehehe... już wcześniej zauważyłam, że jak mój do mnie dzwoni to dzidzia jakoś tak w brzuszku się ożywia... poznaje tatusia... a ponieważ mój głośnik w telefonie szfankuje i zawsze musze włączyć go na głośno muwiący to każdy słyszy co do mnie mówi rozmówca... tak mi się zdarza prawie w 80%... śmieszne uczucie ale ja już wiem że dziecko poznaje kto jest tatusiem... a że cureczka to już ciągnie ją do taty... ech sama jestem curunią tatunia :-):-):-)
 
dziewczyny napiszcie mi jakie choroby sa grozne dla plodu.
Mój syn jest caly w plamach (twarz i plecy) najpierw myslalam ze to przez komary bo wczoraj bylismy u kuzynki ktora mieszka w domku, tam bylo pelno komarów, maly bawil sie na dworzu... ale zobaczylam ze masz tez na plecach a przeciez mial koszulke.

Ospe mialam wiec sie nie boje, wiem ze grozna jest swinka i rozyczka, ktora niewiem jak wyglada.:-(
 
Witam w niedziele :-)

U nas dzisiaj troszke chłodniej i dobrze. Nie wiem co dzisiaj bedziemy robić, ale pewnie siedziec w domciu :-(.
Wczoraj zauważyłąm, że mam spuchniete kostki :no:, straszne :-(.

Cyprysiowa świnka to raczej nie jest, rózyczka objawia się takimi drobnymi krostkami, ale moze to jest jakieś uczulenie ?
 
pwa - a następnym dzieciom już można żałować z czystym sumieniem, hehehe? Moja córa nie miała kołyski, druga też się obejdzie, Misię bujałąm na rękach w fotelu bujanym.

Bliźniaki - oj chyba czas się oswajać z myślą o własnych pazurkach... Tak jak pisze Cyprysiowa, podczas porodu nie mozna mieć nic na paznokciu, ponieważ jest to jedna z ważnych i obserwowanych rzeczy - sinienie paznokci jest znakiem, że dzieje się coś niedobrego, a nawet zwykły lakier bezbarwny może zafałszować kolor płytki paznokcia - przynajmnie mi tak mówili w szkole rodzenia.

Cyprysiowa, a może Cyprian jest uczulony na komary? ja mam tak, że jak mnie ugryzie komar, to robi mi się taki twardy, lekko wypukły placek, czerwony, wielkości średniego jabłka.

U nas już trzeci dzień leje jakby chmura się oberwałą i nie przestaje, koszmar!! Na szczęście my już po zakupach, teraz tylko obiad i sprzątanko, a jutro przychodzi do nas health visitor na wizytę rozpoznawczą do Michaśki.
 
Cypi byl uczulony na komary jak mial por roku. Misiowka niewiem czy pamietasz jak kiedys na grudniu 05' wstawialam zdjecie cypriana calego w wielkich plamach? ale rok temu juz tego nie mial.

Poza tym mnie od rana boli gardlo,jestem oslabiona i leze sobie teraz w lozku jescze w pizamce i chyba dzis nie wstaje.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry