pyciolek87
Mama Alexa:*
hej babeczki 
jakie miałyście crp w ciąży ?...ja mam 10,25...niby mój gon mówił,że do 10 to norma...boję się żeby to nie były powikłania po tej amniopunkcji.Ale przeziębiona jestem i mam straszny katar więc to może mieć główny wpływ chyba...
jak słoneczko juz jest ? Ja też uważam ,że jak lato to lato
wole słońce niż deszcze...:-)
A teraz siedzę zbukrowana w domu , ciemno jak u murzyna, rolety pozasłaniane...i koczuję
śniadanko zjedzone i czekam na Was by się kawki napić 
Moja bratowa ma termin za 4,5 tygodnia a juz ma rozwarcie i dostała luteinę. Też lipcówka, jak Kanusia
A teraz piszczcie jakie macie plany na wakacje ?????????????????????????????????????????
My się zastanawiamy, ale najpierw czekamy na echo serduszka
Pytam Alexa:" Gdzie wolisz, w góry czy nad morze?"
jak myślicie jaka odpowiedzieć...." I tu i tu. Chodzę do tego przedszkola wiecznie, bo Wy musicie pracować, to chociaż na wakacje pojedziemy fajne"
jakie miałyście crp w ciąży ?...ja mam 10,25...niby mój gon mówił,że do 10 to norma...boję się żeby to nie były powikłania po tej amniopunkcji.Ale przeziębiona jestem i mam straszny katar więc to może mieć główny wpływ chyba...

jak słoneczko juz jest ? Ja też uważam ,że jak lato to lato
A teraz siedzę zbukrowana w domu , ciemno jak u murzyna, rolety pozasłaniane...i koczuję
Moja bratowa ma termin za 4,5 tygodnia a juz ma rozwarcie i dostała luteinę. Też lipcówka, jak Kanusia
A teraz piszczcie jakie macie plany na wakacje ?????????????????????????????????????????
My się zastanawiamy, ale najpierw czekamy na echo serduszka
Pytam Alexa:" Gdzie wolisz, w góry czy nad morze?"
jak myślicie jaka odpowiedzieć...." I tu i tu. Chodzę do tego przedszkola wiecznie, bo Wy musicie pracować, to chociaż na wakacje pojedziemy fajne"


Chociaz wczoraj bylo 35st w cieniu, a w domu tez gorac mimo, ze rolety mam caly dzien opuszczone. Pojechalam wczoraj z dzieciakami do rodzicow, bo oni maja taki duzy basen. Filip jak to Filip na poczatku nawet nog nie chcial zamoczyc, ale pozniej sie rozkrecil. Zuzia od razu zaszala w motylkach. Tak rozne sa te moje dzieci, ze az ciezko uwierzyc. Dzis od rana pytaja kiedy pojedziemy znow, wiec chyba zrobie im ta przyjemnosc, bo dzis podobno ostatni taki goracy dzien.