Anka34
mamuśka
Witajcie Mamuśki w niedzielny poranek!
Miałam zajrzec wczoraj ale nie miałam już siły, w ogóle miałam mnóstwo rzeczy zaplanowanych i nic nie zrobiłam bo mały mi tak dokazywał że na chwile nie mozna było go z oka spuścic, a jak tylko go spuściłam to mi kwiata z parapetu zrzucił no i doniczka poszła....Normalnie strach się bac co będzie jak się mała urodzi...
Misiówka jak tam Twoja mała? A mąż już oprzytomniał czy nadal buja w kosmosie?
Miłej niedzieli Wam zycze Kobietki.
Miałam zajrzec wczoraj ale nie miałam już siły, w ogóle miałam mnóstwo rzeczy zaplanowanych i nic nie zrobiłam bo mały mi tak dokazywał że na chwile nie mozna było go z oka spuścic, a jak tylko go spuściłam to mi kwiata z parapetu zrzucił no i doniczka poszła....Normalnie strach się bac co będzie jak się mała urodzi...
Misiówka jak tam Twoja mała? A mąż już oprzytomniał czy nadal buja w kosmosie?
Miłej niedzieli Wam zycze Kobietki.
.
), fajnie tak było po latach ludzi spotkać. Ale powiem szczerze ze sie juz potem meczyłam, o 21 pojechalismy do domu. Najgorszy był dym papierosowy, co chwile wychodziłam na swieze powietrze, ale to mało dawało.
.