reklama

Grudniowe mamusie 2008

ewelew nam położna na szkole rodzenia bez przerwy podkreśla, że natura jest mądra i kobietki instynktownie wiedzą. Wierzę jej.
Ja też myślę, że o oddechu to będę pamiętała do czasu;-).
 
reklama
Hello Kobitki:) Ja mam dziś nareszcie STUDNIÓWECZKĘ :) !!! I z tej okazji pojechaliśmy na zakupy i wózki znowu pooglądać:) I potem do mamy na obiadek i dopiero wróciłam:) Zmęczona jak cholera, ale w sumie zadowolona. Jak chwilę odpocznę to zrobię fotki i Wam na zakupach coś fajniusiego pokażę:)

Marzycielka co do historii z handlarzami szczeniaczkami - wiem że nie należy na to przymykać oczu - to na pewno - ale niestety jestem realistką i wiem że nikt z tym nic nie zrobi:( Tak jest od lat i niestety jeśli nie zmienią przepisów to będzie tak cały czas:( Ale dobrze że są ludzie którzy mają chęć z tym walczyć!
 
Hello Kobitki:) Ja mam dziś nareszcie STUDNIÓWECZKĘ :) !!! I z tej okazji pojechaliśmy na zakupy i wózki znowu pooglądać:) I potem do mamy na obiadek i dopiero wróciłam:) Zmęczona jak cholera, ale w sumie zadowolona. Jak chwilę odpocznę to zrobię fotki i Wam na zakupach coś fajniusiego pokażę:)

Agatkas gratuluję Studnióweczki!!!!:-D:laugh2::-D:laugh2:i czekam na fotki z zakupów:-)
 
Witajcie kobietki
Jak ten czas szybko leci, weekend minie i znów do pracy.
Chłopaki dzisiaj byli w szkole, bo mieli sprzątanie świata, wyskoczyłam sobie w tym czasie na zakupki obiadkowe, a przy okazji kupiłam sobie 2 tuniki i spodenki dresowe.
Po szkole pojechałam z chłopakami na basen, oni sobie popływali, a ja w tym czasie na kawkę do kawiarni. Po basenie obiadek, drzemka i dzień zleciał.
Przed chwilą na tvn style był program nianiu na pomoc. Super córeczka tam była, mówi do matki, dzień w którym umrzesz, będzie najszczęśliwszym dniem w moim życiu. chyba bym sprała takiego dzieciaka. :rofl2:
 
Ewelw to mi poprawilaś humorek bo myslałam że wagowo to gonie sama siebie a tu się okazuje że jest jeszcze mamusia grudniowa która w wadze dotrzymuje mi towarzystwa. Proponuje po ciązy wspólne zrzucanie wagi - zawsze to raźniej. Narazie nie mogę chodzić na basen - który sobie obiecałam od września ze względu na kręgosłup, ale jak tylko wyzdrowieje rozpoczne umiarkowane pływanie. Właśnie zdałam też sobie sprawę z tego że hmmmm oprócz polarka nie mieszcze się w żadną ze swoich jesiennych kurteczek:-) nio i teraz trzeba będzie drogą kupna nabyc jakieś wierzchnie zimowo-jesienne okrycie. ehhhhhh czas na kawusie zbożową i hmmmmmm jakiś owoc powinnien się o tej porze napatoczyc.

Pozdrawiam :-)
 
Madzienka - oj z tymi gratami to prawda, mam nadzieje, ze szybko sie obrobicie.

kana - ja sie ciesze i czekam na zdjecia, dobrze, ze pracy ci nie zeżarło.

Marzycielka - współczuję porannych emocji i nie dziwię się, że nie mogłaś na to patrzeć...

Madzienka - ogólnie póki nie masz duszności i żadnych negatywnych odczuć typu drętwienia kończyn, to nie jest źle, ale ogólnie nie powinnaś tak spać, bo macica z dzidzią już jest ciężka i może ucistać żyłę główną, a to może prowadzi do ograniczenia dostępu tlenu dla dziecka, podobno, gdyby było coś nie tak to powinnaś się obudzić, ale ja bym nie ryzykowała.

Agacia - super, że już wszystko rusza pełną parą, oby szybko poszło!!

Cyprysiowa - no to faktycznie się narobiłąś, ja też chcę sałatkę!!!!

ewelw - podczas porodu napewno ci wszystko powiedzą, to trudno opisać, trzeba chyba zobaczyć mimo wszystko... Ja uważam, że oddychanie jest ważne, bo od tego zależy dotlenienie dziecka, a więc sprawność jego mózgu, więc warto poczytać i iść do położnej na lekcję.

Agatkas - umieram z ciekawości!!

Bliźniaki - no szok, te niekture dzieci są okrutne... ale niestety tak to jest ja się nie wychowuje tylko choduje własne dzieci...

Jak trochę odpocznę to jeszcze pewnie zajrzę, bo dopiero wróciłąm, znowu od rana na nogach.... ledwo żyję...
 
Cześć dziewczyny!
Ale jestem wkurzona dzisiaj. Cały dzień przejeździliśmy po salonach meblowych. Jak już udało mi się namówić mojego mężusia, żebyśmy zainwestowali w sypialnię a nie w zmianę auta, to się okazało, że ta moja wymarzona kosztuje dużo, dużo więcej niż myśleliśmy, więc i tak nas na nią nie stać :wściekła/y:W dodatku nie bardzo jest alternatywa, bo inne albo mi się nie podobają, albo nie pasują nam wymiarami (mamy w pokoju skosy) albo takie drogie, że szok:crazy:
Może macie namiary na jakieś sprawdzone firmy, które robią meble do sypialni, ale chodzi mi o drewniane i takie "klasyczne", nienowoczesne w formie?

W dodatku w Centrum Handlowym dzisiaj jechałam z Jasiem schodami ruchomymi dwa razy tam i z powrotem i pani z ochrony ochrzaniła nas, że mamy się nie bawić schodami, bo się niszczą :szok::wściekła/y:
Mój mężuś oczywiście nie odpuścił i skończyło się na wezwaniu kierownika firmy ochroniarskiej i pisemnej skardze na obsługę do szefowstwa. No szok, człowiek tyle kasy chce zostawić w sklepie i dwa razy dziecko się nie może pod opieką matki przejechać schodami!!! Co za ludzie...
 
A ja też sie zdążyłam już wkurzyć, ten mój laptop z internetem orange everywhere, to mnie wykończy, strony tak się długo otwierają, ze już mnie trafia, a poza tym chciałam Wam wkleić jakieś zdjęcia i nic z tego nie wyszło. Zawsze w weekend jest problem z tym internetem, bo tak sie muli.
Moze wstawie coś w poniedziałek w pracy, jesli będę miała czas.
 
Witam wieczorkiem!!!

Trochę mi zajmuje czasu przeczytanie was zanim cosik napisze... a że pamięć szwankuje to na karteczkach zapisuje co komu odpisać... więc od mojego ostatniego razu...

Agatkas - w gronie moich najbliższych znajomych jest najwięcej spod znaku barana... pozdrawiam gorąco ;-);-)

blizniaki - fajnie że tak dużo nie przytyłaś... będzie mniej do zrzucenia o ile będzie :tak::tak::tak: ponoc mówi się im dłużej w pracy tym wolniej się tyje w ciąży... a jeszcze do tego ruch zapewniają Ci chłopaki.

Misiowka - mam nadzieje że córcia czuje się znacznie lepiej. :angry::angry::angry: a mąż fundnął Ci nie potrzebne emocje:angry::angry::angry: faceci!!!! potrafią być okropni...

Anoli - czy dzwoniłaś już do swojego gin?... być może on coś Ci doradzi... albo przyśpieszy spotkanie kontrolne...

Madzienka - aż mi ciarki po plecach przechodzą jak tak wspominasz o remoncie... :baffled::baffled::baffled: ja jeszcze nie zaczełam ze swoim :zawstydzona/y::zawstydzona/y::zawstydzona/y:
Ach co do spania to postaraj się spać na lewym boku, prawą nogę lekko zegnij w kolanie i włóż między nogami małą poduszkę... powinno pomóc. Mi na początku też było ciężko ale teraz potrafie 3/4 nocy przespać na tym boku a reszte to zależy... na pleckach również ale to tylko przez krótką chwilę...

Marzycielka - fajny ten kalkulator... aż nie moge się nadziwić ile moa dzidzia już może ważyć... w piątek idę z moim do gin i będę miała tą glukoze więć zobacze czy się potwierdzi... co do dzisiejszego ranka to Ty masz w sobie wojowniczkę... ale w słusznej sprawie... szkoda że nie każdy tak ma.

Kania - powodzenia z obroną... będę trzymać kciuki 6 października

justyna - fajną masz Liwie... twoja kruszynka będzie miała SUPER siostre

renia - super że wszystko ok po wizycie u gin... oby tak dalej

Pozdrawiam gorąco pozostałe forumowczki i jeśli kogos pominełam to bardzo przepraszam... miłej i spokojnej nocki każdej z was życze oraz naszym kruszynkom i najbliższym...
 
reklama
pytia - niektórzy ludzie to nie ludzie tylko taborety hihihi chyba ktoś za bardzo przejął się pracą ochroniarską schodów ruchomych... aż trochę się uśmiałam jak wyobraziłam sobie tą kobietę która do was podeszła... jakby nie miała co innego do roboty tylko się czepiać mam z małymi dziećmi:-D:-D:-D hahaha co za taboret....
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry