reklama

Grudniowe mamusie 2008

reklama
Mowia ze bieda goni biede ;-) Tak wiec oprocz mojej choroby, wczoraj przydazyl mi sie "maly" wypadek. Chcialam przyspieszyc zeby moja coreczka juz poszla jesc(a siedziala na sofie), wiec ja podnioslam zeby sie w koncu ruszyla:baffled: I tak w rozpedzie odwrocilam sie zeby zrobic solidnego kroka i nie zauwazylam pufy za mna. Podciela mi ona obie nogi i ja jak dluga lecac prosto na brzuch i z dzieckiem na reku ....upadlam. Nie wiem tylko jak, chyba intuicyjnie w ostatniej chwili (a byly to sekundy przeciez), odkrecilam sie na bok i podnioslam moje dziecko w gore. Wiec caly bok mam zbity, nie mowiac juz o lokciu:baffled:
Najgorsze jest to ze az do wieczora dzieciaczek mi sie nie ruszal :-( Mojej starszej coreczce nic sie nie stalo bo byla w gorze , tylko sie wystraszyla. ja zaczelam sie smiac do niej , mimo bolu zeby ja uspokoic i ona jak po masle.......no koncze juz . Takze moj wczorajszy i dzisiejszy dzien, nie jest fajny :no:
 
Ewushka to jeszcze całe szczęście,że zdarzyłaś się obrócić...Dzieciątku na pewno nic się nie stało jeśli nie upadłaś na brzuch.Może się przestraszył i odpoczywa.Mój czasem tak robi nawet jak usłyszy hałas.Także nie zamartwiaj się:tak:
 
A ja dziewczynki chyba dzisiaj ostatni dzionek z Wami...jutro przeprowadzka i nie wiem kiedy załatwię założenie neta u babci....:-)
YOKA biegusiem załatwiaj neta u babci, będziemy czekać z niecierpliwością:tak:
Agawar no w końcu dałaś znaki życia:-D dbaj o brzusio;-)
Ewushka i Misiówka kurujcie się dziewczyny , dużo zdrówka;-) a tak a propo moja połówka zaczyna się podziębiać i nie wiem co zażywać, aby się nie zarazić:sorry2:Ewushko a Ty uważaj na pufki;-) dobrze, że tak to sie skończylo a nie inaczej;-)maleństwo pewnie tez w brzuchu szok przeżyło i dlatego przez chwilę nie ruszało sie tak jak zawsze;-)
 
Ewushka,ojej-mogło się narobic,ale dobry masz na szczęście refleks:tak:. Teraz trzeba miec oczy dookoła głowy:baffled:.


Odp: Grudniowe mamusie 2008
Ewushka to jeszcze całe szczęście,że zdarzyłaś się obrócić...Dzieciątku na pewno nic się nie stało jeśli nie upadłaś na brzuch.Może się przestraszył i odpoczywa.Mój czasem tak robi nawet jak usłyszy hałas.Także nie zamartwiaj się:tak:

Ale chyba tak czy siak jutro pojade do lekarza, moze zrobia mi usg sprawdzic czy wszystko ok a poza tym ten kaszel, mam nadzieje ze obedzie sie bez antybiotyku:baffled:
 
Ewushka niewiem czy pamietasz jak sie obalilam ze stopnia w lazience (wklejalam siniaka na plecach w albumiku) myslalam ze sie cala polamalam i maly tez mi sie nie ruszal jakis czas, ale wszytsko jest ok.
 
Dziewczyny uważajcie na siebie i na brzusie bo takie upadki mogą się źle skończyć.

agawar cieszę się, że wszystko ok.

yoka szybko zakładaj u babci neta;-)

W kwestii imion zgadzam się z tym artykułem. Rodzice nie powinni ulegać presji.
 
Agawar - dobrze, że jesteś z powrotem z nami i wszystko oki :)
Yoka - będzie nam smutno bez Ciebie.

Z tymi upadkami to może być różnie, faktycznie. No ale, wypadki przecież chodzą po ludziach, nawet jak jest się ostrożnym.

Cyprysiowa - skoro moja ginka upiera się przy dziewczynce, to chyba się przełamię i poproszę Cię ślicznie o dopisanie imienia: Hania
 
reklama
Rany-ale naprodukowałyście postów:szok:.
blizniaki2000-Ty masz dopiero sny hehe!!
Któras z Was pisała (wybaczcie-nie chce mi się już cofac strony:sorry2:),że cos jej się sączy.Kochana,nie lekceważ tego-to MOGĄ byc wody płodowe (choc nie muszą). Jak leżałam w szpitalu,to był taki przypadek-co prawda babeczka juz miała ciążę donoszoną,ale nic się nie działo,tylko przez kilka dni jakiś płyn jej się sączył-ciągle zmieniała podpaski.Zgłaszała to pielęgniarkom,bo sie obawiała,że to wody płodowe-ale zignorowali to.W końcu się okazało,że to faktycznie były wody i szybko wywołali u niej skurcze-rodziła"na sucho"(podobno to bardziej niebezpieczne i bolesne),dzidzius mógł sie udusic,ale dostał 7 pkt.
A jakie globulki bierzesz,jesli mogę spytac-może Sterovag???
zyrafka biore luteinę i vagical. Cały dzień obserwowałam czy nadal tak sie dzieję, ale juz nic mi się nie sączy. Wczoraj co chwilke takie kropeczki wody (jakby), ale moze jestem przewrazliwiona, wczesniej brałam kąpiel wiec moze zeczywiście to była woda. Dzisiaj mam cały czas jedna wkładke i jest sucha. A mały całe szczęście kopie :tak:.
Dziękuje za troskę .
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry