Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.


dajecie czadu
ja też uwielbiam piątkiWitajcie Dziewczyny
Dzisiaj mój ulubiony dzień, jak ja lubię piątki:-), jeszcze parę godzinek w pracy, a potem wolne.
A przedwcozraj miałam taki głupi sen, po tym jak Kaniya opowiedziała, ze lekarz nie chciał jej w ramach funduszu powiedziec płci. Śniło mi się, ze ja też poszłam na usg państwowo i najpierw długo czekałam w poczekalni na golasa i na boso, a cała podłoga zasypana była szkłami i zeby wejśc do gabinetu to trzeba było po tych szkłach. Weszłam, stopy całe we krwi,a tam 3 lekarzy: jeden murzyn, jeden w habicie księdza i jeden biały. Najpierw powiedzieli, zebym nie robiła, bo po co dziecku dawka pradu (pomyślałam, ze to jakieś dziwne), ale uparłam się że chcę. Przywiążali mnie jakimiś pasami do tego łóżka i zaczęli jakimś dziwnym urządzeniem jeździc po brzuchu, a w brzuchu zaczęły się robic bąbelki i okazało się że to jakiś prad tam dochodzi, zaczęłam rwa te pasy i uciekłam stamtąd. Sen dziwny i okropny. Tak to już jest, że jak coś przeżywamy w dzień, to odbija się to potem w snach.



:-(będziemy tęsknić...A ja dziewczynki chyba dzisiaj ostatni dzionek z Wami...jutro przeprowadzka i nie wiem kiedy załatwię założenie neta u babci....:-)

POPIERAM!!!Nie ulegaj presji rodziny. To twoje dziecko, a także twojego męża czy partnera. I to wy macie wybrać mu imię - takie, jakie się wam, a nie teściom, babci itd. Owszem możecie wysłuchac ich sugestii - idealnie byłoby, gdyby wybrane przez was imię, podobało się całej rodzinie - i wam, i starszemu pokoleniu, ale ostateczna decyzję musicie podjąc wy, rodzice dziecka. Jesli np. teściowa forsuje imię, które ci się nie podoba, ale chcesz ją zadowolić i ulegasz namowom - na pewno będziesz tego w przyszłości żałować. Absolutnie więc tego nie rób!!!!
, i jak tylko ma okazję to krytykuje
, ostatnio nawet się z nią o to ścięłam
boże kochana uważaj na siebie, dobrze że nic się nie stało...Mowia ze bieda goni biede ;-) Tak wiec oprocz mojej choroby, wczoraj przydazyl mi sie "maly" wypadek. Chcialam przyspieszyc zeby moja coreczka juz poszla jesc(a siedziala na sofie), wiec ja podnioslam zeby sie w koncu ruszylaI tak w rozpedzie odwrocilam sie zeby zrobic solidnego kroka i nie zauwazylam pufy za mna. Podciela mi ona obie nogi i ja jak dluga lecac prosto na brzuch i z dzieckiem na reku ....upadlam. Nie wiem tylko jak, chyba intuicyjnie w ostatniej chwili (a byly to sekundy przeciez), odkrecilam sie na bok i podnioslam moje dziecko w gore. Wiec caly bok mam zbity, nie mowiac juz o lokciu
Najgorsze jest to ze az do wieczora dzieciaczek mi sie nie ruszal :-( Mojej starszej coreczce nic sie nie stalo bo byla w gorze , tylko sie wystraszyla. ja zaczelam sie smiac do niej , mimo bolu zeby ja uspokoic i ona jak po masle.......no koncze juz . Takze moj wczorajszy i dzisiejszy dzien, nie jest fajny![]()
marzycielko wątpię zebys od razu po porodzie miała taka sprawność o której piszesz...;-)

:-)Szczerze mowiac to probuje sie leczyc na wlasna reke , herbatka , cytrynka, syrop z cebuli....ale cos widze ze mi guzik to daje:-( Wlasnie przed momentem mialam taki silny atak kaszlu ze zaczelam wymiotowac i zwymiotowalam cale jedzenie a podczas "tego" runela mi jeszcze krew z nosa. Juz nie mam sily a tu jeszcze moje dziecko chce sie bawic ze mna w domMam nadzieje ze jakos wytrwam do 6 pazdziernika bo wtedy mam wizyte.
Mowia ze bieda goni biede ;-) Tak wiec oprocz mojej choroby, wczoraj przydazyl mi sie "maly" wypadek. Chcialam przyspieszyc zeby moja coreczka juz poszla jesc(a siedziala na sofie), wiec ja podnioslam zeby sie w koncu ruszylaI tak w rozpedzie odwrocilam sie zeby zrobic solidnego kroka i nie zauwazylam pufy za mna. Podciela mi ona obie nogi i ja jak dluga lecac prosto na brzuch i z dzieckiem na reku ....upadlam. Nie wiem tylko jak, chyba intuicyjnie w ostatniej chwili (a byly to sekundy przeciez), odkrecilam sie na bok i podnioslam moje dziecko w gore. Wiec caly bok mam zbity, nie mowiac juz o lokciu
Najgorsze jest to ze az do wieczora dzieciaczek mi sie nie ruszal :-( Mojej starszej coreczce nic sie nie stalo bo byla w gorze , tylko sie wystraszyla. ja zaczelam sie smiac do niej , mimo bolu zeby ja uspokoic i ona jak po masle.......no koncze juz . Takze moj wczorajszy i dzisiejszy dzien, nie jest fajny![]()

Ja mam kuzyneczki Anangę i Kamambę, także Inana nie jest dla mnie nawet troszeczkę dziwnym iminiemAniu - chcemy jej dać na imię Inana, czyli Inka.
Bliźniaki ja też dzisiaj gotuję bigos
Zazdroszczę Wam snów z dzidzią - mnie się ostatnio sniło, że biegam z karabinem i strzelam do terrorystów- dodam, że nie oglądałam żadnego filmu o podobnej tematyce ani nic z tych rzeczy