reklama

Grudniowe mamusie 2008

Ewushka ojej ale miałas upadek, ale całe szczescie masz niezły refleks :tak:. Ale sie pewnie przestraszyłaś biedulko :-(. A dzieciatko pewnie odpoczywa, ja dzisiaj małego czuje tylko jak sie połoze na pleckach jak mnie kopie, pewnie nie chce mu się za bardzo.
 
reklama
Agacia moze idz do apteki po test na wody plodowe. Z tego co sie orientuje to sa takie wkladki ktore "stwierdzaja" czy to wody czy co innego.

Ja bylam dzis na zakupach i znalazlam super sklep z ciuszkami!! Są naprawde super ciuszki i tanie jak barszcz. Pytalam czy tgo nie jakas przecena bo az dziwne ceny ale babka mowi ze nie, one sa sprowadzane z turcji (wiekszosc, czesc ma polskich) i sa naprawde super jakosciowe. Od pizam dla takich kilkulatkow po body i czapki a nawet kombinezony- no wszytsko!!! Miala dzis wymiecione male rozmiary bo robi renament i nie zamawiala nowego towaru zeby sobie pracy wiecej nie robic ale mam wpasc po 1.10. Bede tam!!!!:tak:
 
witajcie mamusie ;-)
ja znów oczywiście przez cały dzień nie miałam kiedy do was zaglądnąć :sorry2:
i musiałam nadrabiać godzinke te wszystkie posty które dziś napisałyście:tak: dajecie czadu:-D
Witajcie Dziewczyny
Dzisiaj mój ulubiony dzień, jak ja lubię piątki:-), jeszcze parę godzinek w pracy, a potem wolne.
A przedwcozraj miałam taki głupi sen, po tym jak Kaniya opowiedziała, ze lekarz nie chciał jej w ramach funduszu powiedziec płci. Śniło mi się, ze ja też poszłam na usg państwowo i najpierw długo czekałam w poczekalni na golasa i na boso, a cała podłoga zasypana była szkłami i zeby wejśc do gabinetu to trzeba było po tych szkłach. Weszłam, stopy całe we krwi,a tam 3 lekarzy: jeden murzyn, jeden w habicie księdza i jeden biały. Najpierw powiedzieli, zebym nie robiła, bo po co dziecku dawka pradu (pomyślałam, ze to jakieś dziwne), ale uparłam się że chcę. Przywiążali mnie jakimiś pasami do tego łóżka i zaczęli jakimś dziwnym urządzeniem jeździc po brzuchu, a w brzuchu zaczęły się robic bąbelki i okazało się że to jakiś prad tam dochodzi, zaczęłam rwa te pasy i uciekłam stamtąd. Sen dziwny i okropny. Tak to już jest, że jak coś przeżywamy w dzień, to odbija się to potem w snach.
ja też uwielbiam piątki :-D:-D:-D
a sen miałaś okropny...;-)
A ja dziewczynki chyba dzisiaj ostatni dzionek z Wami...jutro przeprowadzka i nie wiem kiedy załatwię założenie neta u babci....:-)
:-(będziemy tęsknić...:tak:

Nie ulegaj presji rodziny. To twoje dziecko, a także twojego męża czy partnera. I to wy macie wybrać mu imię - takie, jakie się wam, a nie teściom, babci itd. Owszem możecie wysłuchac ich sugestii - idealnie byłoby, gdyby wybrane przez was imię, podobało się całej rodzinie - i wam, i starszemu pokoleniu, ale ostateczna decyzję musicie podjąc wy, rodzice dziecka. Jesli np. teściowa forsuje imię, które ci się nie podoba, ale chcesz ją zadowolić i ulegasz namowom - na pewno będziesz tego w przyszłości żałować. Absolutnie więc tego nie rób!!!!
POPIERAM!!!
mojej teściowej tez nie podoba się imię Lena dla naszej kruszynki:dry:, i jak tylko ma okazję to krytykuje :baffled:, ostatnio nawet się z nią o to ścięłam:wściekła/y:

Mowia ze bieda goni biede ;-) Tak wiec oprocz mojej choroby, wczoraj przydazyl mi sie "maly" wypadek. Chcialam przyspieszyc zeby moja coreczka juz poszla jesc(a siedziala na sofie), wiec ja podnioslam zeby sie w koncu ruszyla:baffled: I tak w rozpedzie odwrocilam sie zeby zrobic solidnego kroka i nie zauwazylam pufy za mna. Podciela mi ona obie nogi i ja jak dluga lecac prosto na brzuch i z dzieckiem na reku ....upadlam. Nie wiem tylko jak, chyba intuicyjnie w ostatniej chwili (a byly to sekundy przeciez), odkrecilam sie na bok i podnioslam moje dziecko w gore. Wiec caly bok mam zbity, nie mowiac juz o lokciu:baffled:
Najgorsze jest to ze az do wieczora dzieciaczek mi sie nie ruszal :-( Mojej starszej coreczce nic sie nie stalo bo byla w gorze , tylko sie wystraszyla. ja zaczelam sie smiac do niej , mimo bolu zeby ja uspokoic i ona jak po masle.......no koncze juz . Takze moj wczorajszy i dzisiejszy dzien, nie jest fajny :no:
boże kochana uważaj na siebie, dobrze że nic się nie stało...
 
marzycielko wątpię zebys od razu po porodzie miała taka sprawność o której piszesz...;-)

Ja też ale od razu po porodzie ok 5 kg mi spadnie a to już jest coś:-D

Yoka wracaj do Nas szybko!!!!!!!!!!!!!!:wściekła/y::-)

Szczerze mowiac to probuje sie leczyc na wlasna reke , herbatka , cytrynka, syrop z cebuli....ale cos widze ze mi guzik to daje:-( Wlasnie przed momentem mialam taki silny atak kaszlu ze zaczelam wymiotowac i zwymiotowalam cale jedzenie a podczas "tego" runela mi jeszcze krew z nosa. Juz nie mam sily a tu jeszcze moje dziecko chce sie bawic ze mna w dom:szok: Mam nadzieje ze jakos wytrwam do 6 pazdziernika bo wtedy mam wizyte.


Mowia ze bieda goni biede ;-) Tak wiec oprocz mojej choroby, wczoraj przydazyl mi sie "maly" wypadek. Chcialam przyspieszyc zeby moja coreczka juz poszla jesc(a siedziala na sofie), wiec ja podnioslam zeby sie w koncu ruszyla:baffled: I tak w rozpedzie odwrocilam sie zeby zrobic solidnego kroka i nie zauwazylam pufy za mna. Podciela mi ona obie nogi i ja jak dluga lecac prosto na brzuch i z dzieckiem na reku ....upadlam. Nie wiem tylko jak, chyba intuicyjnie w ostatniej chwili (a byly to sekundy przeciez), odkrecilam sie na bok i podnioslam moje dziecko w gore. Wiec caly bok mam zbity, nie mowiac juz o lokciu:baffled:
Najgorsze jest to ze az do wieczora dzieciaczek mi sie nie ruszal :-( Mojej starszej coreczce nic sie nie stalo bo byla w gorze , tylko sie wystraszyla. ja zaczelam sie smiac do niej , mimo bolu zeby ja uspokoic i ona jak po masle.......no koncze juz . Takze moj wczorajszy i dzisiejszy dzien, nie jest fajny :no:

Powiem jedno O MATKO!! Kochanie uważaj na siebie:tak:

A ja siędze z rodzicami w domku jak za starych dawnych czasów;-)
Mąż na uczelni w Kielcach i dopiero ok 21.00 wróci.
 
reklama
Bliźniaki ja też dzisiaj gotuję bigos:)
Zazdroszczę Wam snów z dzidzią - mnie się ostatnio sniło, że biegam z karabinem i strzelam do terrorystów :baffled:- dodam, że nie oglądałam żadnego filmu o podobnej tematyce ani nic z tych rzeczy

Co do snów to mi się dzisiaj śniło że byłam gwiazdą czteroosobowego girl's bandu:)
I taka byłam odstrzelona w miniówkę, szpileczki i baaaardzo obcisłą bluzeczkę na baaaaardzo dużym brzuchu:)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry