kategor
Fanka BB :)
Jej, jakie dramaty ;-) Mnie kiedys 3 skalary wyskoczyły z akwarium i ususzyły sie na dywanie :/ A w ogole to ja nie lubie rybek, jak dla mnie są apatyczne i mało towarzyskie![]()
Okazało się że to dramat głównie dla mnie i i męża. U nas zaczęło się od małego akwarium dla Jacka z 3 rybkami... Pierwszy zdechł glonojad. Ja za tel i do J: jedź do sklepu, kup glonka zanim Jaca z przedszkola wróci, bo bęzie płakał... Małż kupił ale były same małe. Jaca zauważył, no ale mu wytłumaczyłam, że jak zapomina karmić to rybki maleją... Potem zdechł kirysek - ta sama akcja, tylko tym razem "zdechnięty" był w paski a nowy w kropki... Jacy sprzedaliśmy, że za rzadko czyści akwarium i się paski starły... Trzecia rybka - już nie pamiętam co to było - zdechła w nocy i Jacek to zauważył... Przylatuje do nas i z radością w głosie: "mamo, mogę ją spuścić w kiblu???!!!"



To tak a propos dramatów i wrażiwości dzieci...



! Jadę do fryzjera kolorek odświeżyć!
. I tak oprócz psa, żółwi i jednego już:-( ptaka w pierwszej kolejności pojawiły by się nowe ptaki, obowiązkowo szczurki, jakiś kotek i rybki najlepiej skalary i jakiś piękny nie obgryziony bojownik!
(się człowiek filmów naoglądał