• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

GRUDNIOWE MAMY 2010 :) wątek główny!

Gwiazdeczka - tulaski.

Ja to sie chyba wścieknę z tą pogodą. Miało być słońce, żebym sobie mogła nogi przed tym morzem opalić, a tu kicha.
Ale przynajmniej temperatura sie przyjemniejsza zrobiła, więc odkrywałyśmy dzisiaj z Idą takie dziwne zwierzę, jakie Dziadkowie mają na podwórku - ma 4 nogi, bardzo chce lizać dzidziusia po buzi i szczeka.

Ja się różnicami rozwojowymi nie przejmuję. U nas cały impet w zeby poszedł. Może, jak szczęka będzie juz pelna, moje dziecko postanowi w końcu ruszyć dupsko z dywanu. Na razie stoi na 4 łapach i sie buja przód - tył, ale oderwać nogi czy ręki od podłogi nie da rady.
 
reklama
Witam wieczornie...:)
Kurka, ostatnio czas mi przez palce ucieka, po prostu nie mam kiedy się w tyłek podrapać, starszy w domu, przedszkola nie ma, i po prostu ogarnąc jego i Milene to wyczyn, bo ta mała pchła mi sie ostatnio popsuła, spać w dzień nie chce (dzis całe 15 min. na cały dzień:/), z jedzeniem wybrzydza, wysiadam ostatnio, żeby jeszcze chciała poleżeć pomachać sobie przed nosme zabawka to gdzie tam...woli rączki, rączki, rączki:/// juz mam normalnie mam tricepsy, bicepsy i inne mozliwe bulwy na rękach:angry:Wczoraj nawet w wózku nie chciała jeżdzić, poratowałam się chustą, nawet jej sie spodobało hehe, ale po jakimś czasie,po ciagłym jej spogladaniu na ziemię (schyla sie i patrzy na ruszający cień:laugh2:) obsunęła mi sie, przekrzywiła, robi wam się tak? dośc mocno ja miałam ściśnietą.
Właśnie - może to jakiś skok, już o nich zapomniałam....pocieszmy się, że przejściowe:-(

gwiazdeczka ojoj, bidulek:-( zdrówka dla Wojtusia!!!!!

Bodzinka puszki wysłane;-)

Dziś od mamy z ogródka nazwoziłam troche warzyw, poporcjowałam już i pomroziłam na zupki dla ględy, zrobiłam tez przd chwila małosolne:-p

cwietka no pies to u nas hicior od zawsze hehe, tylko jej powiedziec piesek chał chał to od razu szuka po podłodze :-D u nas psior kocha ja a ona jego:-D
A z raczkowaniem cierpliwości, jak się już buja to dużo jej nie brakuje;-) Milena podejrzewam - raczkować nie bedzie, jak jej brat, ba ona nawet na brzuchu osatnio lezeć nie chce, o przekręcaniu się z brzucha na plecy mowy nie ma - rozłoży ręce i frunie z krzykiem az ja sama nie przerzucę z pleców na brzuch się jej czasem zdarzy ale tez raczej leży tylko, a ostatnio to jak pisałam - nawet lezeć nie chce tylko drze się grr

..etit: no żeby nie było że tak tylko narzekam na to moje szczęście kochane, to napisze że za to ona pieknie gaworzy i ma-ma i ta-ta i da-da i przeróżne kombinacje innych głosek:) no i siedzieć - tylko by siedziała:) no a z raczkowaniem ma jeszcze kupe czasu:)
 
Ostatnia edycja:
Cześć dziewczyny,

ale się u Was dzieje, nie było mnie parę dni i dopiero teraz nadrobiłam forum :) lubię Was poczytać, także nie omijam żadnego posta :) Gorzej potem odpisywać bo za dużo informacji naraz :)

Wczoraj Maksiu skończył 6 miesięcy i zrobił rodzicom niespodziankę, bo przewrócił się z brzuszka na plecki i to 3 razy, więc chyba nie był to przypadek. Aczkolwiek zrobił to chyba źle, bo zaczął od odgiętej głowy, a dziś już się nie powtórzyło więc zobaczymy co będzie dalej.

Ewa ucałuj Franusia na urodzinki :)

Słuchajcie: wykryłam u Maksi a prawej piersi taki guzek, jakgdyby powiększony gruczoł pod sutkiem, nie widać tego ale czuć pod palcami, czy słyszałyście o czymś takim?
 
Ainah ja czytałam o tym. Spowodowane to jest obecnoscia u dziecka hormonów matki, z tego co czytałam. Ale przejdz sie do lekarza na pewno lepiej sie uspokoic :-) Ale nawet na forum o tym watek jest i dzieciaczków calkiem sporo to ma :-)
DOBRANOC!Q!!!
 
hello
niech te zebole jaskowi juz wyleza bo masakra w nocy... dziecko mi placze przez sen i trzeba je uspakajac :/ i po godzinie dwoch powtorka ... napije sie troche mleka oczywiscie w nocy nie chce wiec wody mu daje i sie tez uspakaja chyba mu zamontuje przy lozeczku cos w stylu poidelka jak chomiki maja ... przekreci sie na bok liznie se i pojdzie spac! nie no jeszcze kilka takich nocy i padne

gwiazdeczka
kciukasy i tulasy za malego !! zdrowiejcie szybko!

a my wczoraj u doktorki bylismy i sie okazalo ze to uczuleniena biseptol przynajmniej tak powiedziala i stwierdzila ze nic mu nie bedziemy dawsac skoro temp nie ma. wiec podaje mu tylko syrop z cebuli na kaszel i tran ktory kupilam ostatnio :) mam nadzieje ze mu szybko kaszl przejdzie bo juz miesiac prawie odwlekamy szczepienie
 
Hurra u nas też słoneczko!!! :D

Wczoraj pojechałam wieczorem na działkę z dzieciakami i byliśmy tam do 21:30 Zuza tak się rozochociła że dopiero o 24 poszła spać. Ja myślałam że nałyka się wiejskiego powietrza i szybko odleci a tu zonk. Dostała takiego ataku siły że gdybym ją nie wygoniła spać to by tak latała do rana. Ja oczywiście byłam padnięta na maxa a dzieciaki po mnie pełzały jak dżdżowniczki i wcale spać nie chciały. Koszmar. Zuza jeszcze śpi. Alek już na posterunku przy zabawkach :) Zaraz dam mu kaszkę i dalej lulu :)

gwiazdeczka życze zdrówka :/ Koniecznie daj znać jak tam po lekarzu.
 
reklama
gwiazdeczka dużo zdrówka dla małego Wojtusia.

My już od 8 na nogach. Mały oczywiście sobie zrobił pobudkę w nocy i trochę popłakał.. ale szybko opanowaliśmy sytuację i po 1h znowu spaliśmy...
Mój mały to dziwny jest. Przed snem zjadł niecałe 90ml mm z kaszką... w nocy nie chciał jak mu dałam... Dzisiaj rano 120mm z kaszką... :shocked2:. Cos mało je... Ruchliwy jest niesamowicie. Nie daje go rady przewinąć, bo się obraca, podnosi itp. Na piętrze w salonie pełzając to już każdy kąt zwiedził, a tam jakieś 70m2 jest. Szok... A przybiera normalnie na wadze.



Edit: Właśnie mi przytargał ładowarkę do telefonu :shocked2:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry