reklama

Grudniowe mamy 2016

mania oczywiście, że idź do endokrynologa! I moim zdaniem nie ma co czekać na państwową wizytę, tylko poszła prywatnie. Moja koleżanka będąc w ciąży dostała wizytę za 4 miesiące. Normalnie śmiech na sali, bo przecież właściwe leczenie w ciąży jest ważne od samego początku. Ja mam prywatną wizytę dopiero 11 kwietnia (mój endo ma świetną opinię i nawet prywatnie są do niego tłumy). A jutro idę zbadać TSH i FT4
 
reklama
Ciut nadrobilam. Niestety popoludniami nie mam czasu pisac.
Mania dobrze ze zapisałas sie wczesniej na wizyte. Rozumiem ze się martwisz. Z tym Twoim TSH bym sie jak najszybciej prtwatnie wybrala. Wszędzie gdzie dziewczyny pisza na watkach to endo zawsze im mowi ze w ciazy tsh powinno pyc ponizej 2. Ja akurat zawsze mam okolo 2.05 wiec zostawilam to. Jedyne o co sie pokusilam jeszcze to usg tarczycy bo mnie szyja boli w tamtym miejscu ale podobno jest wszystko dobrze.
A jesli chodzi o wczesniejsza dyskusje to jestem pol na pół. Z jednej strony jesli dzidzius jest chory to chocbysmy na glowie stanęły to niedonosimy ciazy. Z drugiej strony czasami leki moga bardzo pomoc bo np nasz organizm szwankuje i potrzebuje lekkiej pomocy i wtedy mamy szanse. Niestety u nas jak w Anglii nie daje sie lekow na podtrzymanie ciazy raczej. Wolalabym zeby bylo jak w Polsce przynajmniej bym progesteron dostala a tu nic. No ale pozniej opieka jest lepsza. Inne warunki w szpitalach. Nie ma potrzeby chodZić prywatnie do gina bo na kasę chorych jest dobra opieka. Tak mi sie wydaje przynajmniej.
Lece brac prysznic i szykować synka do przedszkola.:)
 
A ja od wczoraj panikuję. Czuję się tak jakoś.... nieciążowo. Nie mam żadnych objawów. Brzuch mnie nie boli, piersi też nie... i szukam jak wariatka ginekologa, który by mnie przyjął w przyszłym tygodniu. Poprzednim razem od samego początku czułam biust i podbrzusze, martwi mnie taka cisza...
 
Niestety ani objawami ani beta nie ma co sie sugerowac. Mi lekarz we wtorek tlumaczyl ze on sie sugeruje jedynie usg i przyrostem pecherzyka a potem dziecka. Poproszę jutro kciuki dziewczynki :) wizyte mam na 10.20
 
anio0 każda ciąża jest inna. Ja w pierwszej ciąży nie miałam w ogóle mdłości. Panikowałam przez to jak nie wiem, a synek się zdrowy urodził. Z kolei w ostatniej ciąży miałam mdłości jak diabli do samego końca, a się okazało, że pęcherzyk jest pusty. W pierwszej ciąży piersi mnie bolały, w drugiej w ogóle, a teraz czuję tylko napięcie w piersiach i żadnego bólu. Tak naprawdę, to jeśli nie krwawisz, to objawy nie mają znaczenia. Jeśli jest pęcherzyk ciążowy, to hormony się wytwarzają niezależnie od tego czy z zarodkiem wszystko w porządku, czy nie. Musisz wierzyć, że wszystko jest ok, a pewność zyskasz dopiero na usg. Żeby się uspokoić, to możesz co najwyżej przyrost bety sprawdzić, co i tak nie daje gwarancji, że wszystko jest ok.
 
reklama
Aneta trzymam &&& za wizytę

U mnie objawy wszystkie : piersi ogromne, mdłości, zatwardzenie, zmęczenie - cały pakiet a i tak niestety idealnie nie jest :(

Wiec głowa do góry i myślimy pozytywnie , a wszystko będzie dobrze ! :-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry