reklama

Grudniowe mamy 2016

reklama
kindzia z tego co słyszałam, to jest tak, że jak kobieta jest po jednym cc, to przy kolejnej ciąży ma wybór, czy chce sn czy cc

Lux ja też mam wadę wzroku, ale nawet nie pomyślałam, żeby się na nią powoływać, żeby mieć cc. Pewnie każdy przypadek jest inny i musisz to omówić ze swoim lekarzem, ale mnie poród ani trochę nie wpłynął na wadę wzroku, wzrok mi się nie pogorszył. Twoja wada jest pewnie inna niż moja i faktycznie być może jest wskazaniem do cc. Ja nawet nie próbowałam się dowiadywać, czy na moją wadę zalecają cc, bo za bardzo chciałam rodzić naturalnie.
 
Ja wcześniej chciałam urodzić naturalnie. Wiem, że to potrafi być piękne.
Miałam w ciąży klykciny na sromie i już wtedy stanęła przed wyborem cc albo usuwamy kłykciny (w 37 tc!) i sn.
Wybrałam usunięcie i sn.
Ale było jak było i nigdy więcej nie chcę czegoś takiego przeżywać.
Choć po cc czułam się b.źle i tydzień lykalam ketonal, żeby móc wstać z łóżka.
Gdyby mi ktoś mógł zagwarantować, że tym razem byłoby inaczej, że byłoby naturalnie, pięknie... Pewnie, że chciałabym to przeżyć!
Ale pamiętam tylko stres i poniżenie. A byłam w dobrym szpitalu. Teoretycznie.
 
Myślę że w moim przypadku lekarz się zgodzi na cc.
Raz, że poprzedni poród przez cc, dwa że mały odstęp między porodami (1,5 roku), trzy..jestem już stara (36) i ciało nie takie, jak kiedyś. ;)
Nie powinni się upierać przy sn.
 
kindzia z tego co słyszałam, to jest tak, że jak kobieta jest po jednym cc, to przy kolejnej ciąży ma wybór, czy chce sn czy cc

dokładnie ja pierwsze rodziłam przez cc i przy drugim jak przyszłam do szpitala lekarz zapytał mnie jak chce rodzić nic nie sugerując i nie narzucając. jak powiedziałam, że chce naturalnie to się bardzo zdziwił i nazwał mnie "bohaterka" :-) ale i tak niestety nic nie wyszło z porodu sn. Choć jak przypomnę sobie pierwszą próbę porodu SN to aż mnie ciary przechodzą i "never ever" !!!!
 
ja bym bardzo chciala naturalne, ale pamietam jak zaczely sie ponawaic problemy ze wzrokiem to lekarze alarmowali, ze jak porod kiedys to tylko cc, bo naturalnym se zaszkodze, boje sie tego bolu po cc, bratowa rodzila przez cc w kwietniu teraz i widzialam jak ja boli i jak wstac jej bylo ciezko :oo:
 
reklama
ja bym bardzo chciala naturalne, ale pamietam jak zaczely sie ponawaic problemy ze wzrokiem to lekarze alarmowali, ze jak porod kiedys to tylko cc, bo naturalnym se zaszkodze, boje sie tego bolu po cc, bratowa rodzila przez cc w kwietniu teraz i widzialam jak ja boli i jak wstac jej bylo ciezko :oo:

Ja mogę powiedzieć tak, po pierwszym cc była tragedia...ze wstawaniem, chodzeniem, bólem, nabawiłam się zapalenia pęcherza przez cewnik, dramat z karmieniem...no generalnie masakra to była. Przy drugim CC byłam już mądrzejsza i miałam świetną położną, która od razu pomogła mi się ogarnąć. Po 12 godzinach kazała mi wstać, dawała cały czas wodę do picia by pęcherz pracował i generalnie od razu po CC przystawiła mi synka, by mleko zaczęło swoja produkcję. Po jednej dobie byłam już na chodzie i byłam w lepszej kondycji fizycznej niż dziewczyny, które leżały ze mną po SN. Po dwóch dniach szew trochę ciągnął ale nie bolało już tak bardzo.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry