Luxuorius
Moderatorka
mam taka nadzieje, troche nas kosztowala nerwow ta walka o ciaze i liczmy, ze donosze do konca i zdrowego maluszka urodzeLux przykro mi. tym razem wszystko będzie dobrze.

Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
mam taka nadzieje, troche nas kosztowala nerwow ta walka o ciaze i liczmy, ze donosze do konca i zdrowego maluszka urodzeLux przykro mi. tym razem wszystko będzie dobrze.

mam w niebie aniolka wiesz, dwa lata temu poronilam w 10 tygodniu
bratowa urodzila Zuze w srode 6 kwietbia kolo 11, potem byla na sali i dochodzila do siebie, w czwartek rano wstala, ale mowila, ze z bolem, chodzila z tym wozkiem szpitalnym z mala jako podporka i mowi, ze to jej duzo dalo,w piatek bylo lepiej,bo mogla siadac normalnie i wstala bez zawrotow glowy, sobota normalna tylko bol po ranie a w niedziele wrocily do domku i juz nie bylo zmiluj, czekaly na nia dwie coreczki, ktorymi musiala sie zajac i nie myslala czy ja boui czy nieJa mogę powiedzieć tak, po pierwszym cc była tragedia...ze wstawaniem, chodzeniem, bólem, nabawiłam się zapalenia pęcherza przez cewnik, dramat z karmieniem...no generalnie masakra to była. Przy drugim CC byłam już mądrzejsza i miałam świetną położną, która od razu pomogła mi się ogarnąć. Po 12 godzinach kazała mi wstać, dawała cały czas wodę do picia by pęcherz pracował i generalnie od razu po CC przystawiła mi synka, by mleko zaczęło swoja produkcję. Po jednej dobie byłam już na chodzie i byłam w lepszej kondycji fizycznej niż dziewczyny, które leżały ze mną po SN. Po dwóch dniach szew trochę ciągnął ale nie bolało już tak bardzo.
bedzie!! wierze w to!Lux teraz musi być dobrze!
bez nerwow, wrednych ludzi dookola i bedzie dobrze no nie?![]()