lenam77
Fanka BB :)
Ma szczęście, że nie trafił na mnie, bo byłaby rozmowa z kierownikiem sklepu i wielka awantura. Teraz trudniej mi nad sobą zapanować.To ja ostatnio miałam niefajna sytuację w Rossmannie. Tam wszędzie te plakaty i kartki że kobiety w ciąży mają pierwszeństwo no i zawsze mijam kolejkę, staje na wysokości kasy i kasjerka zawsze mnie wpuszcza albo nawet otworzyli dodatkowa kasę. W piątek też tak zaczęłam robić, w kasie był młody chłopak i widząc że idę przed kolejkę opieprza mnie że jest jedna kolejka do obu kas. Zatkało mnie i tylko zdołałam powtórzyć pytająco to co powiedzial, potwierdził że jedna kolejka no to stanęłam potulnie... Na szczęście szybko poszło. Ale tak mnie to zatkało że aż się rozpłakałam potem a mąż się ze mnie śmiał ale wiecie hormony + to że jestem zawsze cicha pokorna a teraz mnie opieprzył jak jakąś kombinatorkę...

