• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Grudniowe mamy 2016

Trzymam kciuki za wszystkie dzisiejsze wizyty , mooocnooo :-)
Karelka a możesz zadzwonić do swojego gina ?

Może coś tam przy badaniu sie ruszyło ale ja po mojej ostatniej sytuacji skontrolowalabym to
 
reklama
Nie wiem jak to jest ale nasz watek nie jest podpięty pod przyszle mamy. Ostatni jest listopad 2016 i dlatego pewnie moze byc problem z podpieciem czegos. Hmmm kto jest w ogole adminka tego forum? Wie ktos? Pewnie trzeba napisac wiadomosc o podpiecie tylko do kogo to nie wiem :)

Karelka kazde plamienie nawet malutkie trzeba skontrolowac. Mogło byc po badaniu ale trzeba to sprawdzic. Lepiej dmuchac na zimne. Przejdz sie moze do gina albo na ip. Na pewno cie obejrzą.

Mnie jakos tak ciagnie brzuchol po bokach hmm. Polezalabym dluzej ale musze zaraz po malego do przedszkola isc. I wez sie czlowieku oszczedzaj :/
 
Dziewczyny trzymam kciuki za wszystkie wizyty :) Dawajcie znać. Byłam wczoraj w przychodni i zapisali mnie dopiero na 27 kwietnia do lekarza. I to tylko na wywiad bo tutaj skan robią dopiero w 12 tygodniu.
Zapisalam sie prywatnie na usg w czwartek. To będzie 5 tydz 6 dzień. Pewnie za wiele się nie dowiem ale przynajmniej będę miała jakieś potwierdzenie :)
 
Zadzwoniłam dziś do lekarki... Powiedziała, że jeśli to było jednorazowe to raczej nic się nie dzieje, ale jeśli dziś lub jutro się powtórzy to mam przyjść w czwartek i przepisze mi luteinę.. Mam nadzieję, że już będzie dobrze.
 
Najgorsze jest to, że czasami miewam chwile, gdy sama sobie zadaję pytanie czy jestem w ciąży :P bo oprócz pozytywnych testów w zeszłym tygodniu nie mam żadnego pewnego potwierdzenia... Ale jutro pędzę na wizytę, zapytam o te jajniki paskudne i zobaczę chociażby pęcherzyk :D ooo tak, pęcherzyk na monitorze i jestem w niebie ;)
anio0 ale objawy nie mają najczęściej nic do rzeczy z tym, czy wszystko jest w porządku, czy nie. Ja w ciąży z synkiem nie miałam kompletnie żadnych objawów. Też się denerwowałam, a ciąża przebiegała książkowo i urodziłam Bazylego dzień po terminie. Z kolei w mojej ostatniej ciąży miałam wszystkie klasyczne objawy typu mdłości, zawroty głowy itp. i się okazało, że pęcherzyk jest pusty. Mdłości miałam jeszcze w dniu łyżeczkowania jak czekałam na zabieg. Rozumiem Twój strach, bo teraz sama bardzo się denerwuję. Bardzo się boję, żeby nie powtórzyło się to co ostatnio. Mam nadzieję, że tym razem wszystko będzie dobrze u nas obu.
 
reklama
Jeśli chodzi o nasze terminy i "ciążowe zaawansowanie", to ja uważam suwaczki za dobry pomysł :) Ale rzeczywiście... mogłybyśmy zrobić dodatkowe wątki podpięte z terminami, a wkrótce już zdjęciami z USG! <3
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry