• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Grudniowe mamy 2016

5t2d według okresu.
Bardziej martwi mnie odstawienie luteiny. Będę się chyba kłuć na własny koszt, chociaz raz w tygodniu, żeby kontrolować poziom progesteronu. Już zglupialam, do żadnego lekarza nie dam rady dostać się w przeciągu tygodnia. Może spróbuję...

Anio ja też pisałam właśnie o podpięcie tematu :D może nas wysluchaja :P
 
reklama
Nie wiem jak to jest z luteiną, więc raczej bym zapytała czy ufasz swojemu lekarzowi :) Ja jutro będę miała 5t0d, wizyta na 13.00 i jestem baaaardzo ciekawa jaki pęcherzyk będzie u mnie. Po ciąży obumarłej i łyżeczkowaniu trochę mi się cykle poprzestawiały, ale pamiętam, że na poprzedniej pierwszej wizycie lekarz stwierdził, że ciąża jest o kilka dni starsza, bo ovu musiała być szybciej... Zobaczymy jak będzie tym razem :)
 
Chciałabym ufać lekarzowi. W końcu to on powinien najlepiej znać się na tym co robi. W necie czytałam ostatnio opinie na jego temat, niby dobre. Ale mi się nie podoba tak szybkie odstawienie. Na razie i tak do innego gina się na szybko nie dostanę, więc w sobotę idę na badanie krwi. Tabletek mam do wtorku, więc następne badanie zrobię w środę lub czwartek. Zaopatrze się w jakąś zapasową luteine jakbym miała plamienia. Bo zanim dojadę na ip to też chwilę potrwa.
 
Hej dziewczyny. Po wizycie pęcherzyk 11,7 milimetra. Zarodka nie widać. Pani doktor uspokoiła mnie, że to zupełnie normalne na tym etapie (wg @ 5t1d, ale według moich obserwacji 5t2d). Mimo to się cholernie stresuję, bo w poprzedniej ciąży miałam właśnie pusty pęcherzyk. Pewnie się nie uspokoję dopóki serduszka nie zobaczę.
Agnesis uspokaja mnie trochę, że Ty jesteś na podobnym etapie i też jeszcze nie masz zarodka.
Następną wizytę mam za 2 tygodnie i wtedy już powinno być widać maluszka. Pani dr powiedziała, że jak nie będę mogła wytrzymać, to mogę podejść za tydzień, to mi zrobi szybkie usg, to może tam już coś zobaczymy. Ale ja stwierdziłam, że wytrzymam te dwa tygodnie do wizyty. Nie chcę tam latać co chwilę, żeby się dowiedzieć, że jeszcze nic nie ma.
Co do luteiny to nie mam pojęcia co bym zrobiła na Twoim miejscu. Wiem tylko, że jak poprzednio byłam w ciąży i się okazało, że mam pusty pęcherzyk, to mi pani doktor kazała odstawić luteinę (dostałam ją od państwowego gina ze względu na plamienia), żeby nie wstrzymywać ewentualnego poronienia, które powinno się zacząć. Mimo odstawienia luteiny nic się nie zaczęło. Może w Twoim przypadku faktycznie nie ma się co martwić, tylko trzeba odstawić luteinę. Zostaw sobie zapas jakby się zaczęły jakieś plamienia, czy coś, możesz też badać hormony dla spokoju. Jeśli wszystko będzie w normie, to się na pewno po jakimś czasie uspokoisz i pogodzisz z tym odstawieniem luteiny.
 
Tak jak czytam, to ten pęcherzyk oznacza 4 tydzień i 2 dni +/- siedem dni.
Ta wielkość pęcherzyka jakoś mnie nie pociesza, bo ostatnim razem pęcherzyk też był duży, w dniu zabiegu ponad 3 cm
 
reklama
Nie pamiętam dokładnie wielkości mojego pęcherzyka na pierwszej wizycie w poprzedniej ciąży, ale kojarzę, że według @ był to 4t5d, a z USG wyszło 5t i 2-3 dni. Taka rozbieżność "do przodu" wychodziła za każdym razem (choć było ich zaledwie 3).
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry