reklama

Grudniowe mamy 2016

Ja tez mam problemy z mlodsza corka, ale troche innego typu. Potrafi sie np obudzic w nocy i plakac pol godziny, nie da sie przytulić, nie poznaje mnie tak jakby. W przedszkolu tez ma napady, jak to okreslil lekarz, jest emocjonalna. Wysylaja nas przez to do psychiatry dzieciecego, ale ja sobie z nia potrafie poradzic, i nie rozumiem dlaczego w przedszkolu nie potrafia. Te napady sa sporadyczne, ale sa.

Napisane na HUAWEI GRA-L09 w aplikacji Forum BabyBoom
Moj tez czasami tak ma. Baaardzo rzadko ale sie zdaza. Jak bylam te 9 dni w szpitalu to przy wyjsciu ode mnie cos mu nie pasowało i krzyczał dobre pół godziny. Nic nie pomagało. Az maz go do lekarza wziął bo myśleliśmy ze ma zapalenie ucha :D a on sie chyba wkurzyl ze ja zostaje i nie mógł tego przepracować. Mąż musiał biec ode mnie bo pielegniarki na korytarz wychodzily i pytaly co się dzieje. W nocy tez nam sie pare razy zdarzyło ze ta sie rzucał ale zazwyczaj chodziło o ból czy brzyszka uszka albo zębów. Na szczęście im jest starszy tym tych sytuacji jest mniej :)


 
reklama
A myslisz ze dziewczynki sa inne ? Ciaze w wieku 13 lat itd..
Przeciez ogromny wplyw na to jakie bedzie Twoje dziecko masz wlasnie TY. Jesli Twoje dziecko bedzie mialo z Toba super kontakt, bedzie Ci ufalo, to i bedzie Cie sluchac [emoji6] nie boj nic.

Napisane na HUAWEI GRA-L09 w aplikacji Forum BabyBoom

Mam nadzieję,że tak właśnie będzie.. Bo mój K. to taki buntownik, że masakra...i jak mi z syna takiego łobuza zrobi to go ukatrupie :/
 
Moj tez czasami tak ma. Baaardzo rzadko ale sie zdaza. Jak bylam te 9 dni w szpitalu to przy wyjsciu ode mnie cos mu nie pasowało i krzyczał dobre pół godziny. Nic nie pomagało. Az maz go do lekarza wziął bo myśleliśmy ze ma zapalenie ucha :D a on sie chyba wkurzyl ze ja zostaje i nie mógł tego przepracować. Mąż musiał biec ode mnie bo pielegniarki na korytarz wychodzily i pytaly co się dzieje. W nocy tez nam sie pare razy zdarzyło ze ta sie rzucał ale zazwyczaj chodziło o ból czy brzyszka uszka albo zębów. Na szczęście im jest starszy tym tych sytuacji jest mniej :)


Bazylkowi zdarza się najwyżej w nocy z płaczem obudzić i czasami ciężko go uspokoić. Ale wydaje mi się, że to tylko złe sny. Jak go przytulam, to się uspokaja (przy moim D już nie tak łatwo), ale czasami potem nie da się odłożyć do łóżeczka i wtedy biorę go do nas do łóżka i już jest ok.
 
Ja tez mam problemy z mlodsza corka, ale troche innego typu. Potrafi sie np obudzic w nocy i plakac pol godziny, nie da sie przytulić, nie poznaje mnie tak jakby. W przedszkolu tez ma napady, jak to okreslil lekarz, jest emocjonalna. Wysylaja nas przez to do psychiatry dzieciecego, ale ja sobie z nia potrafie poradzic, i nie rozumiem dlaczego w przedszkolu nie potrafia. Te napady sa sporadyczne, ale sa.

Napisane na HUAWEI GRA-L09 w aplikacji Forum BabyBoom

Moja córka też ma tak czasami - te ataki w nocy. To się chyba nazywa leki nocne i to coś innego niż koszmary. Straszne jest to że płacze, krzyczy a ja nie mogę nic zrobić bo nie da się przytulić.
 
Mój M. często wychodzi na 7 , a wraca okolo 21 więc też będę musiala sobie poradzić :-)

Moj zaczyna pd 1.10 prace w innym miescie i bedzie 50 km dojezdzal w jedna stronę wiec nie bedzie go caly dzień. Plus pewnie bedzie robic nadgodziny bo bedzie mial wyzszw stanowisko i trzeba będzie od nowa tam wszystko organizowac. Bede musiała jakos dac radę s dziećmi. Dletego potrzenuje podwójnego wozka zeby byc bardziej mobilną bo nie dalabym rady syna do przedszkola odrzucic.


Znowu wstalam na siku i koniec spania:)


 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry