My tam mamy cierpkie kontakty bo nie uwzgledniam jej ksieżniostwa jak reszta rodziny i mam ją w dwunastnicy

tak lżej....
Ale masz rację że chyba na Święta jak przyjadą bo dzieli nas 200km to pewnie z ciekawości odwiedzi.... choć jak się uda chce isc na Wigilie do rodziców a oni też pewnie będą więc wątpię aby jeszcze jej się chciało do mnie specjalnie przychodzić.
A i tak cud że dostałam( tzn dosłownie zostało mi wypozyczone jakby im się 2gi potomek pojawił ) od brata i bratowej ubranka po jego synku i fotelik czy lezaczek - ktory był cały w plamach po niemowlecych papkach takich do zdrapania apfee.... ale poszło się odmoczyc i w pralce opuściło.
Taaakze oddam spowrotem tez ujebane

Żarcik !
Wstyd by mi było po pas jakbym tak zrobiła.
Także luzik