To ja też się pochwalę. Tu fotka którą fryzjerka wstawiła na swoją stronę. W rzeczywistości wyszły ciemniejsze, ale nie chciała już bardziej ich nadwyrężać, bo i tak schodziłyśmy z farbowanych 3 lata na ciemny brąz. Ogólnie odwaliła kawał dobrej roboty bo idealnie wyrównała z moim naturalnym kolorem. Spędziłam u niej 5 godzin

I nie płakałam!
Dzisiaj mamy wesele, trochę mnie to przeraża przez pogodę. Jedyna kiecka, która na mnie pasuje to uwaga - z balu gimnazjalnego [emoji28] Długa, bez ramiączek, ciemna śliwka, chyba szyfonowa ale nie jestem pewna czy tak to się nazywa.
Jutro mamy wreszcie pojechać na cały dzień nad jezioro. Więc jak mi się pogoda popsuje, po 3 tygodniach topienia się w domu to chyba się popłaczę

Muszę popływać!
A patrząc po wizytach...ale macie już duże te bachorki

Ciekawe kto pierwszy 1kg przebije