Dzień dobry kochane duszyczki

ja się nie odzywałam długo, bo w piątek po południu podjęliśmy spontaniczny pomysł (a raczej M. podjal decyzje, on jest w tym the best), że ruszamy na weekend do moich rodziców do Białegostoku. Także jeszcze dziś zjemy tu obiad i ruszamy w drogę powrotną. Dobrze, że udało się w ten weekend bo przed samym porodem wolę już nie pokonywać takich tras, żeby nie zapeszać porodem Małej na Podlasiu jednak :-)
Czytam wasze rozterki apropo apteki i wyprawkowych kosmetyków. Też początkowo miałam zamawiać w Gemini, ale jednak odpuściłam. Faktycznie, nie wyszło najtaniej. Większość rzeczy kupiłam w aptece osiedlowej plus w Rossmannie.
Z apteki mam: bepanthen extra, linomag, wit. D, maltan, nakładki na sutki silikonowe Canpol, sól fizjo i jalowe kompresy, nożyczki zaokraglone Canpol. Nie mam jeszcze termometru i nic do kataru.
Z rossmana: podkłady poporodowe Mamma Bella, majtki siateczkowe Canpol, podkłady do przewijania (które ewentualnie wykorzystam jako podkłady na lozko, do szpitala biorę 2) z Babydream, wkładki laktacyjne Babydream, niebieska linia pielęgnacyjna dla Maluszka Babydream - szampon i żel 2w1, oliwka do masażu, krem na buzie na zimno, pieluchy Pampers 1 mała paczka 24 sztuki.
Jak wrócę do domu to mogę wrzucić co mam już spakowane do torby.
Dziewczyny remontowe!
Rozpierduchy nie zazdroszczę, ale efekty będą na bank zabierać dech w piersi

ja wprowadziłam się do nowego mieszkania (które wykanczalismy od początku, od stanu deweloperskiego) w lutym tego roku, a robiliśmy je od grudnia. To jest uczucie nie do opisania

nadal jest kilka rzeczy do zrobienia, wiadomo, wszystko po kolei, ale mieszkanie w nowym, świeżym gniazdku jest po prostu nieporównywalne z niczym