Może i brzydkie... ale ja do tego podchodzę w ten sposób,że organizm sam reguluje co nam potrzeba. Dlatego są tu takie które łyżką jadłyby majonez, inne wcinałyby niedojrzały agrest ( to mi smakowało w pierwszej ciąży), inne mielonkę a jeszcze inne hamburgeraOoo Manique, mnie na takie rzeczy brało w pierwszej ciąży. Ogólnie prym wiódł każdy rodzaj mięsa. Im bardziej tłuste tym lepsze. W tej jest zupełnie na odwrót. Z mięsa to główne ryby i ewentualnie kurczak. Ale ostatnio bierze mnie na prawdziwego burgera ^^ A fe, brzydkie zachcianki. Idę sobie uszykować jakąś sałatę![]()