Jezuuuu , dzwonila dzis do mnie Pani ze szkoly ze w szkole panują wszy, zebym sprawdziła chlopcom wlosy. A ze mieli dosc spore irokezy to im od razu obcielam na kilka mm cale włosy. U mlodego jedna wsza u starszego dwie. Jak ja zalapalam to chyba szkole do sadu podam. Przeciez te preparaty śmierdzą i nie moge ich stosowac. Jutro lece po farbe do włosów i bede farbowac w takie razie , chemia z farby w razie co i mi pomoze. Ale sie wkurzylam. Patrzac na dziewuchy z wlosami do pasa, bo kazda do komuni mega dlugie, roztrzepane to lata po tej szkole. Gdzie te matki , co brudne dzieci do szkoly wysylaja Jezu, normalnie zaraz wyjde z siebie. Dzieci z domu dziecka tez zaniedbane w tej szkole. Musze wszystko wygotowac, kazdy recznik i pościel.