reklama
Rozumiem. Nie mialam takiej sytuacji, wiec nie wiem, tyle wyczytalam w necie. Tak jak napisalas wczesniej- ciaza to nie matematyka :)
Wiecie co jesc straszne? Pierwsza moja ciaza byla wpadka, nie myslalam wtedy o zadnycj betach, pustuch jajach, bijacych serduszkach. Ciaza byla i sie rozwijala i ok- przyjelam to na klate, chocisz bylam bardzo mloda i balam sie strasznie. Ale balam sie jal to bedzie jak juz urodze, natomiast w ogole nie balam sie tej ciazy, tzn nie wpadlabym nawet na to, ze cos mogloby pojsc nie tal, ze moglabym poronic.
A teraz, ciaza planowana w 10000% a ja jestem przerazona! Non stop mysle o przyrostach bety, o serduszku- czy je zobacze czy nie? Czuje, ze powoli wpadam w paranoje i uspokoji mnie chyba dopiero zakonczenie pierwszego trymestru. Zdecydowanie polecam wpadki :D :D
Daga ja nie miałam wpadki tylko planowaną ale dokladnie tak jak piszesz nie wiedziałam nic i nad niczym się nie zastanawiałam. Wiedziałam że ma być dobrze.
 
reklama
Witam :) zycze wszystkim udanych wizyt i duzego wzrostu bety :)

O pokrzywie nie slyszalam zeby byla zla, jednak o malinach tak, nawet raz taka sasiadka mowila ze jej pani doktor zakazala ich jesc chociaz wydaje mi sie ze gdyby tak bylo ze wywoluja skurcze to bylyby na liscie zakazanych rzeczy w ciazy :)

Z tego co ja wiem to nie sam owoc malin jest zakazany a liście malin, ponieważ herbata z liści malin wywołuje szybszy poród.
 
U mnie zarodka brak.. mam sie spodziewac wszystkiego. Pecherzyk niby urosl ale gin mowi zeby sie na nic nie nastawiac ale byc mimo wszystko dobrej mysli.
Powtarzam BHCG.. zobaczymy.
Trzymajcie kciuki.
Aga, będzie dobrze. Nie analizuj już niczego, nie wyliczaj, w ogole postaraj się dać sobie wolne od myślenia. Nic nie zmienisz, nie jesteś lekarzem więc i analizowanie wyników czekolwiek nic Ci nie pomoże. Tylko sobie wkręcisz różne historie. Musisz być teraz spokojna.
@Dagaa11 nie uspokoi Cię ;p ja juz nawet nie czytam bo tyle słysze o późnych stratach ze mam całą głowe ... najlepiej czekac i wierzyc ze bedzie dobrze
Nie czytaj. Ja już nie czytam, nie analizuję, nie oglądam porodów. Oglądam za to ciuszki, wózki i wizualizuję sobie, że będzie wszystko w porządku.

Polecam Sekret. [emoji6]
 
Rozumiem. Nie mialam takiej sytuacji, wiec nie wiem, tyle wyczytalam w necie. Tak jak napisalas wczesniej- ciaza to nie matematyka :)
Wiecie co jesc straszne? Pierwsza moja ciaza byla wpadka, nie myslalam wtedy o zadnycj betach, pustuch jajach, bijacych serduszkach. Ciaza byla i sie rozwijala i ok- przyjelam to na klate, chocisz bylam bardzo mloda i balam sie strasznie. Ale balam sie jal to bedzie jak juz urodze, natomiast w ogole nie balam sie tej ciazy, tzn nie wpadlabym nawet na to, ze cos mogloby pojsc nie tal, ze moglabym poronic.
A teraz, ciaza planowana w 10000% a ja jestem przerazona! Non stop mysle o przyrostach bety, o serduszku- czy je zobacze czy nie? Czuje, ze powoli wpadam w paranoje i uspokoji mnie chyba dopiero zakonczenie pierwszego trymestru. Zdecydowanie polecam wpadki :D :D
Powiem tak moja pierwsza ciaza moze nie byla wpadką ale i tak przyjęłam ja na luzie i tak jak piszesz wogole nie myslalam o betach bijacych serduszkach i pustych jajach a teraz mam za duzy dostep do wiedzy i szaleje kazdda dolegliwosc mozna przeanalizować w necie i to wcale nie jest dobre
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry