Tak dokladnie. Ja tego lekarza w ogóle nie czaje. Czuje sie olewana. Ja nie przejmuje sie kosztami badan itd. Bo moja mama wiecznie mi truje że bede placic za badania. Ja chce mi zaufanie do lekarza i wiedziec ze jest ok. Pogadam z tym prywatnym 27go maja czy w razie czego jakbym rodzila u niego w szpitalu pomoże mi zalatwic potem papiery. Bo wada wychodzi zazwyczaj w 2 miesiącu zycia dziecka a wtedy to juz nie jest noworodek. Tak miałam teraz w szpitalu. Babka z neonatologii do mnie ale pani wyszla ze szpitala ze zdrowym dzieckiem? No tak, na pierwszy rzut oka tak bylo... A w rzeczywistości byl chory juz w brzuchu.Myślę, że ważne mieć lekarza do którego ma się zaufanie. Tak jak teraz masz to tylko namieszane w głowie