reklama

Grudniowe mamy 2021

reklama
Ja dziś miałam ciężka noc. Mało spałam, pierwszy raz mnie tak brzuch bolał mocno jak na okres skurcze (a mam bolesne okresy), później przeszło i znowu ale już lżej. Myślałam że to już się zaczyna 😅 panika taka! Ale później przeszło całkiem więc myślę że to te przepowiadające się zaczęły.
Lekarz powiedział że od dziś mam przestać brać Magnez żeby nie powstrzymywać skurczy a za tydzień ustawić wszytkie witaminy ciążowe (po urodzeniu znów jeść witaminki)
 
To jest w ogóle niesamowite ile my kobiety możemy znieść, by urodzić dziecko. Ja pamiętam, że bóle parte tak mnie zaskoczyły, że w pewniej chwili stwierdziłam i powiedziałam to głośno do położnej, że ja już nie dam rady... A wtedy mi ona, że jeszcze 1, 2 razy parcie i maluch się urodzi. Na to ja pełna mobilizacja i jakby mi energii ktoś dodał i faktycznie tak było, że synek się urodził 🙂 To świadczy też o tym jak się nastawimy, ale wiadomo różnie bywa. Mi zawsze koleżanka powtarzała, żeby na porodówkę iść z dobrą energią i pozytywnym nastawieniem i nie słuchać strasznych historii.
Na szkole rodzenia położne mówiły, że jak rodząca w pewnym momencie mówi, że już nie da rady i ma kryzys to znaczy, że za chwile urodzi. I właśnie jest tak jak mowisz że nie nagle przychodzą jakaś siły nadludzkie i dzidziuś raz dwa wychodzi.
 
Ja dziś miałam ciężka noc. Mało spałam, pierwszy raz mnie tak brzuch bolał mocno jak na okres skurcze (a mam bolesne okresy), później przeszło i znowu ale już lżej. Myślałam że to już się zaczyna 😅 panika taka! Ale później przeszło całkiem więc myślę że to te przepowiadające się zaczęły.
Lekarz powiedział że od dziś mam przestać brać Magnez żeby nie powstrzymywać skurczy a za tydzień ustawić wszytkie witaminy ciążowe (po urodzeniu znów jeść witaminki)
No właśnie też mnie zastanawia też magnez. Mi dietetyczka kazała odstawić w skończonym 37 TC ale zapytam jeszcze lekarza dla pewności.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry