Ojj doskonale Cię rozumiem

ja jestem chipohondrykiem, więc sprawdzam wszystko, znam każdy standardowy ból w moim ciele, a jak coś jest nowego to zaczynam szukać co to może być. Do lekarzy latałam z takimi głupotami, że jakbym Wam powiedziała, to byście się posikaly ze śmiechu


Paru osobom już powiedziałam, ale to np koleżance, która jest diagnostą w laboratorium i to ona wiedziała pierwsza i zadzwoniła do mnie z dobra nowina

koleżance, która jest moja dietetyczką, dwóm koleżankom, ktore są młodymi mamami i które wiedziały o staraniach No i wczoraj musiałam powiedzieć jednej jeszcze, żeby mi receptę ogarnęła, a no i kolega wie

haha rodzicom chce powiedzieć w jakiś fajny sposób po lekarzu jak już będę. Wy macie już jakieś plany jak powiecie najbliższym?
No właśnie mega się zdziwiłam, jak się staralismy to czułam się zaopiekowana, na smsy też inaczej zupełnie odpisywał. Parę razy pytał czy mam jego numer na pewno, bo muszę się czuć bezpiecznie, że mam z nim kontakt, więc czułam się na prawdę dobrze i że dobrze wybrałam, a teraz co się dzieje to nie mam pojęcia...