reklama

Grudniowe mamy 2022 :)

reklama
Tak, ale @kasiaa91 ma dużo racji w tym, co pisze. W Polsce przepisuje się progesteron jak cukierki, a powinno się wtedy, kiedy faktycznie są wskazania - nawet poronienie w wywiadzie takim wskazaniem nie jest. Ale presja na lekarzy jest, bo właśnie koleżanka miała to czemu nie ja... Niestety, ale zdarza się, że natura wie, co robi. Znając polskie realia będzie recepta na progesteron na wszelki wypadek...

Ja gdybym nie dostała progesteronu to pewnie poroniłabym samoistnie w domu, a nie w szpital plus zabieg.
Zeby nie było - ja nie neguje progesteronu w określonych przypadkach gdzie jest potrzebny. Ale w większości przyjmowany jest w zdrowych ciążach bez potrzeby (dokładnie, jak cukierki) lub bez nawet jakiegokolwiek zadbania o bezpieczeństwo ciężarnej (czyli podawanie duphastonu/luteiny jeszcze przed usg z pęcherzykiem w macicy).
 
Zeby nie było - ja nie neguje progesteronu w określonych przypadkach gdzie jest potrzebny. Ale w większości przyjmowany jest w zdrowych ciążach bez potrzeby (dokładnie, jak cukierki) lub bez nawet jakiegokolwiek zadbania o bezpieczeństwo ciężarnej (czyli podawanie duphastonu/luteiny jeszcze przed usg z pęcherzykiem w macicy).
Dokładnie! Ja pamiętaj jak koleżanka dziwiła mi się, że nie dostałam luteiny...ale po co pytałam? No, na wszelki wypadek 🙈🙈🙈
 
Zeby nie było - ja nie neguje progesteronu w określonych przypadkach gdzie jest potrzebny. Ale w większości przyjmowany jest w zdrowych ciążach bez potrzeby (dokładnie, jak cukierki) lub bez nawet jakiegokolwiek zadbania o bezpieczeństwo ciężarnej (czyli podawanie duphastonu/luteiny jeszcze przed usg z pęcherzykiem w macicy).
Ja np w pierwszej ciąży biochemicznej mimo niskiego progesteronu nic nie dostałam. Teraz od kilku cykli jestem co miesiąc na luteinie przez problemy z faza lutealna i No w tym cyklu po prostu już nie odstawiłam :)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry