reklama

Grudniowe mamy 2022 :)

Nie, gdyby po złych wynikach pappa od razu zrobiła amnio zamiast NIPT.
Kiedy coś wychodzi nie tak: w usg albo pappie to krokiem kolejnym jest amnio a nie NIPT.
Nipt oczywiście warto zrobić jak najszybciej, w 10 tyg. Ale jeśli ktoś się na niego nie decyduje (przez cenę chociażby) to robienie go zamiast amnio po złych wynikach testu podwójnego to głupota.
Ale dokładnie o tym piszę. Gdyby twoja koleżanka nie zrobiła nipta, to miałaby inwazyjne wcześniej i decyzję wcześniej. Prawda jest taka, że właśnie NIPT może uśpić pozornie czujność. Co by zmieniły wyniki wcześniej? Jedynie uznałaby, że coś z pappa jest nie tak.
 
reklama
Ale dokładnie o tym piszę. Gdyby twoja koleżanka nie zrobiła nipta, to miałaby inwazyjne wcześniej i decyzję wcześniej. Prawda jest taka, że właśnie NIPT może uśpić pozornie czujność. Co by zmieniły wyniki wcześniej? Jedynie uznałaby, że coś z pappa jest nie tak.
no nie, to kwestia podejścia do tych badań po prostu - coś wychodzi nie tak to nie opierasz się na innych wynikach przesiewowych tylko od razu uderza się w inwazyjne.

A wiele lekarzy przy pośrednim ryzyku z pappa zaleca właśnie NIPT zamiast amnio 🙈🙈🙈
 
no nie, to kwestia podejścia do tych badań po prostu - coś wychodzi nie tak to nie opierasz się na innych wynikach przesiewowych tylko od razu uderza się w inwazyjne.

A wiele lekarzy przy pośrednim ryzyku z pappa zaleca właśnie NIPT zamiast amnio 🙈🙈🙈
Masakra...to faktycznie bez sensu. Ja jestem bardzo ciekawa, co mi powie genetyk, bo to bardzo konkretna babka.
 
Z innej beczki - co pijecie? W sensie herbaty owocowe/ pokrzywa? Bo nie bardzo wiem, co można (tzn. co z ziołami etc?)
Głównie rooibos, a dla urozmaicenia kubek albo 2 dziennie którejś z tych: z ziół mięta, z herbat biała i słaba czarna, z owocowych malinowa. Plasterki imbiru i cytryny + miód zalane ciepłą wodą. Jeśli mam ochotę na kawę to decaf albo inka.
Co do ziół to czytałam bardzo różne opinie, konsensus jest chyba taki, że te popularne można pić ale nie przesadzać. Ale ja i tak lubię tylko miętę :)
 
Głównie rooibos, a dla urozmaicenia kubek albo 2 dziennie którejś z tych: z ziół mięta, z herbat biała i słaba czarna, z owocowych malinowa. Plasterki imbiru i cytryny + miód zalane ciepłą wodą. Jeśli mam ochotę na kawę to decaf albo inka.
Co do ziół to czytałam bardzo różne opinie, konsensus jest chyba taki, że te popularne można pić ale nie przesadzać. Ale ja i tak lubię tylko miętę :)
No ja właśnie się zastanawiam nad pokrzywą... Ja mam jakiś susz, plus czarna. Kawy raz na jakiś czas latte słabą...imbir także 🙈
 
No ja właśnie się zastanawiam nad pokrzywą... Ja mam jakiś susz, plus czarna. Kawy raz na jakiś czas latte słabą...imbir także 🙈
Pokrzywa z tego, co wiem, jest ok (choć niektórzy radzą skonsultować się z lekarzem), a nawet zalecana ze względu na żelazo. Na pewno nie można krwawnika, aloesu i chyba szałwii. I rozmarynu, tymianku i kminku, tyle, że chodzi o mocne napary a jako przyprawa w normalnych ilościach są ok.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry