Hej dziewczyny, witam Was wszystkie. Gratuluję przyszłym mamusiom

Do tej pory myślałam, że będę w listopadowych mamusiach, bo z OM termin mam na 26.11, ale miałam sporo opóźnioną owulację i wychodzi na to, że termin porodu będę miała ok 5 grudnia (w przyszłym tygodniu mam USG i zobaczymy czy termin się potwierdzi). Dopiszcie mnie tu proszę

Dziś na wizycie lekarz podejrzał malucha i oprócz pęcherzyka i ciałka żółtego jest maleństwo 2 mm. A w domu mam już dwóch synków
W pierwszych dwóch ciążach miałam same nudności, a dziś miałam poranny armagedon i kilkukrotnie wymiotowałam. Miałam już olać wizytę, ale mąż dał radę mnie zawieźć, bo sama bym tego nie dała rady prowadzić. Lekarz wypisał mi Bonjestę (lek przeciwwymiotny) i zastanawiam się czy to brać, czy spróbować to ogarnąć domowymi metodami. Macie w tym temacie jakieś doświadczenia z tej czy poprzednich ciąży?