• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

Grudniowe mamy 2026

reklama
Hej dziewczyny, witam Was wszystkie. Gratuluję przyszłym mamusiom 💜 Do tej pory myślałam, że będę w listopadowych mamusiach, bo z OM termin mam na 26.11, ale miałam sporo opóźnioną owulację i wychodzi na to, że termin porodu będę miała ok 5 grudnia (w przyszłym tygodniu mam USG i zobaczymy czy termin się potwierdzi). Dopiszcie mnie tu proszę :) Dziś na wizycie lekarz podejrzał malucha i oprócz pęcherzyka i ciałka żółtego jest maleństwo 2 mm. A w domu mam już dwóch synków 🩷

W pierwszych dwóch ciążach miałam same nudności, a dziś miałam poranny armagedon i kilkukrotnie wymiotowałam. Miałam już olać wizytę, ale mąż dał radę mnie zawieźć, bo sama bym tego nie dała rady prowadzić. Lekarz wypisał mi Bonjestę (lek przeciwwymiotny) i zastanawiam się czy to brać, czy spróbować to ogarnąć domowymi metodami. Macie w tym temacie jakieś doświadczenia z tej czy poprzednich ciąży?
 
Hej dziewczyny, witam Was wszystkie. Gratuluję przyszłym mamusiom 💜 Do tej pory myślałam, że będę w listopadowych mamusiach, bo z OM termin mam na 26.11, ale miałam sporo opóźnioną owulację i wychodzi na to, że termin porodu będę miała ok 5 grudnia (w przyszłym tygodniu mam USG i zobaczymy czy termin się potwierdzi). Dopiszcie mnie tu proszę :) Dziś na wizycie lekarz podejrzał malucha i oprócz pęcherzyka i ciałka żółtego jest maleństwo 2 mm. A w domu mam już dwóch synków 🩷

W pierwszych dwóch ciążach miałam same nudności, a dziś miałam poranny armagedon i kilkukrotnie wymiotowałam. Miałam już olać wizytę, ale mąż dał radę mnie zawieźć, bo sama bym tego nie dała rady prowadzić. Lekarz wypisał mi Bonjestę (lek przeciwwymiotny) i zastanawiam się czy to brać, czy spróbować to ogarnąć domowymi metodami. Macie w tym temacie jakieś doświadczenia z tej czy poprzednich ciąży?
U nas większość chyba miała późniejszą owulację 😛
 
Ja wyjątkowo nie mam zielonego pojęcia, kiedy owulacja była u mnie 😅 pozytywny test wyszedł mi w 30dc, ale wcześniej w ogóle nie sprawdzałam. Owulację mam zazwyczaj w 17-19 dc, a tym razem ŻADNYCH objawów nie miałam i byłam też w tym czasie mocno zajęta, więc się nad tym nie zastanawiałam.
 
reklama
Ja podejrzewam drugiego chłopca, chociaż na przekór mężowi mówię, że będzie dziewczynka 😁 i będzie znowu problem z imieniem 🤣 Ostatnio wybraliśmy 3 dni przed porodem, a ostateczna decyzja zapadła na porodówce 😅
Nic mi nie mów 😅 U nas wybory idą tak opornie, że już mam ciarki. Mąż i ja mamy KOMPLETNIE inne gusta 😂 ostatnio ja chciałam Jagnę lub Lidię, mąż Mirosławę 😬
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry