• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

Grudniowe mamy 2026

reklama
A co do płci to ciekawe czy nasze przeczucia się sprawdzą. W dwóch pierwszych ciążach baaardzo chciałam dziewczynkę, choć intuicyjnie czułam że będą chłopcy. Teraz ucieszyłabym się oczywiście z obu opcji, łatwiej byłoby z chłopcem, ale intuicja podowiada dziewczynkę 💗
 
Jeszcze w temacie płci. Możemy sobie to jakoś, choć częściowo przewidzieć ;) Plemniki z chromosomem Y są szybsze, ale mniej wytrzymałe i w przypadku współżycia w okolicy owulacji jest większa szansa na chłopca. Z kolei te X są wolniejsze, ale bardziej wytrzymałe na niekorzystne środowisko w pochwie i mogą sobie poczekać 3 do nawet 5 dni na komórkę jajową i dzięki temu jest szansa na dziewczynkę :)
 
Tak tylko już startuje z 7 kg na plusie, w pierwszej 25 przytyłam 🙈
Na spokojnie. Dobra dieta, fajne spacery i wszystko będzie do ogarnięcia 😀. I każda ciąża jest inna. Może teraz + kg będzie mniej? U mnie w pierwszej ciąży + 30 kg, ale startowałam z BMI 17. W drugiej zostało mi 10 z poprzedniej ciąży i finalnie miałam + 20 kg (czyli przy porodzie ta sama waga 🫣). A teraz wiem, że nie mogę więcej niż 10 kg, bo staruję z nadwagą. Tak sobie myślę, że trzeba też zaufać naszemu organizmowi. Teraz np. na samą myśl o jedzeniu wywraca mnie na drugą stronę i może być tak, że w 2 trymestr wejdę z wagą niższą niż na początku ciąży.
 
Jeszcze w temacie płci. Możemy sobie to jakoś, choć częściowo przewidzieć ;) Plemniki z chromosomem Y są szybsze, ale mniej wytrzymałe i w przypadku współżycia w okolicy owulacji jest większa szansa na chłopca. Z kolei te X są wolniejsze, ale bardziej wytrzymałe na niekorzystne środowisko w pochwie i mogą sobie poczekać 3 do nawet 5 dni na komórkę jajową i dzięki temu jest szansa na dziewczynkę :)
U mnie to nie wyszło 😅 w każdej z trzech ciąż współżyliśmy co 2 dni, więc była wieczna dostawa szybkich i świeżych, a nie mam samych chłopców. Ciekawe jak będzie teraz, bo w orientacyjnej owulacji byłam parę dni poza domem, więc plemniki na pewno czekały 😄

Na spokojnie. Dobra dieta, fajne spacery i wszystko będzie do ogarnięcia 😀. I każda ciąża jest inna. Może teraz + kg będzie mniej? U mnie w pierwszej ciąży + 30 kg, ale startowałam z BMI 17. W drugiej zostało mi 10 z poprzedniej ciąży i finalnie miałam + 20 kg (czyli przy porodzie ta sama waga 🫣). A teraz wiem, że nie mogę więcej niż 10 kg, bo staruję z nadwagą. Tak sobie myślę, że trzeba też zaufać naszemu organizmowi. Teraz np. na samą myśl o jedzeniu wywraca mnie na drugą stronę i może być tak, że w 2 trymestr wejdę z wagą niższą niż na początku ciąży.
Ja każda ciąża +30 🫣 Z dwóch w miarę sprawnie zrzucałam, a po trzeciej mam +15 i aż się boję, co to dalej będzie...
 
reklama
Cześć, chętnie do was dołączę:). Z OM mam termin na 18.12, w poniedziałek idę na pierwszą wizytę. Na pokładzie prawie 5 latka, typ terytorialny jeśli chodzi o mamę, więc już się boję co to będzie 🫣
Z objawów to mam zawroty głowy i z dwa tygodnie miałam pobolewanie jak przed okresem, podobno to normalne. Zupełnie inaczej niż w pierwszej ciąży😅 kiedy od razu miałam ból piersi i szybko wstręt do kawy o ogólnie nudności cały pierwszy trymestr. Mam przeczucie że to może być chłopak, ale mimo to w głowie wybieram imiona dla dziewczynki;)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry