reklama

Grudzień 2007 - wątek główny!!!

Stefanka no moje niestrrawności, czy jak to tam nazwać na szczęście mi przeszły... uff co za ulga:-D
Ja we wtorek mam USG "Państwowe" prywatnie robiłam poprzednio, no i teraz następne na fundusz to pewnie grubo po 30tc, tak więc pewnie między czasie zrobie sobie dla własnego spokoju znowu prywatnie...
A czy sie martwie, no jasne że sie martwie, tymbardziej że na tym etapie ciąży jeszcze nie czuje ruchów maluszka, więc tymbadziej sie nie moge USG doczekać, ale to chyba normalne...;-)
A Ty jak sie czujesz??
 
reklama
wlasnie chodzi o to ze ja sie czuje prawie super tylko czasami czuje delikatne ciagniecie w podbrzuszu:-) mam dobre wyniki itd. ale tak jak ty nie czuje jeszcze ruchow dziecka :-(no i wiesz jak to jest. tysiac scenariuszy.
tutaj ogolnie ''medyczny'' jest wysoki, maja dobry sprzet itd. ale wszystko jest panstwowe. z jednej strony to dobrze bo nie place za nic ( mam nawet teraz darmowe leki na siebie i dziecko i darmowego dentyste) a z drugiej to zle bo nie moge zrobic sobie zadnego badania bez powodu. sa prywatne szpitale ale to trzeba placic miesiecznie duza dodatkowa skladke i nawet nie wiem czy taki jest w mojej okolicy.
gdyby tylko dzidzius mnie mocno kopal to bylabym w 7 niebie. z drugiej strony polozna mi mowila ze mam jeszcze na to czas...
 
stefanka ja ciągle się martwię. Też zaczęłam czuć się sbardzo dobrze. I mimo że czasem raz na jakiś czas ( czasem kilka razy dziannie a czasem przez dwa dni nic) czuję ruchy dzidzusia to wciąż wydaje mi się że jest coś nie tak i że napewno nie uda mi sie tego dzidzusia donosić. Takie myśli mam bo też jestem po przejściach pod tym względem. Ale tak chyba już musi być. W czwartek idę do gina i boję się tak strasznie że mi powie że coś jest nie tak.
 
byłam dziś pól dnia nad jeziorem i mówię wam wymiękam. Coś makabrycznego. Co siadłam w cieniu to znikał i słońce prażyło. Jestem wykończona no i spalona mimo że się wcale nie opalałam.
Poszłabym spać ale mi się nie chece spać. A w TV też nie ma co oglądać. O rany normalne brakuje mi sił. Chyba lepiej bym zrobiła zostając w domku a nie jadąc nad wodę.
 
No Weroniczka nie dziwie sie, bo taka pogoda masakryczna, że osobiście zrezygnowałam dziś z wyjazdu nad wode, bo pewnie bym tam padła...
A gdzie nad jeziorko jezdzicie jeśli można spytać?
 
Jak ja kocham sloneczko:-):-):-) w koncu moge wyjsc na dwor z moja mala niedobrotka a nie siedziec ciagle w chacie i sie kisic:tak:
My wczoraj robilismy Witkowi roczek ALE PRZEZYCIE:szok: mialam stresa jak przed slubem prawie hihi, sama nie wiem czemu.Wszystko sie udalo, Witus dostal fajne prezenty a goscie zadowoleni.Dzis siedzielismy caly dzien na dworzu i czuje sie jak na wakacjach;-)
A jutro...ide do gina na 17.45 zobacze dzidzie chyba i mam nadzieje ,ze sie pochwali tym co ma, lub czego nie mam miedzy nogami;-):-D boje sie troche jak zwykle ale dzis mnie dzidziek kopal troszke wiec jestem w miare spokojna.
 
witam sie wieczorkiem:-)

stefanka - jesli chodzi o tesciową to czy valdi byłby moim męzem czy też nie, ona jest jego matką i nic nie zmienia tego faktu. to twoj wlasny wybor czy utrzymujesz kontakt z rodzicami swojego faceta czy tez wolisz ich unikac...a slub raczej tu nic nie zmienia - tak mysle bo przeciez nie bierzesz slubu dla tesciów prawda?;-)

jesli chodzi o obawy o dzidziusia to mysle ze ma je każda z nas i jest to cos całkiem normalnego.fakt, że wszystkie chciałybysmy nie stresowac sie i nie zamartwiac....ale cokolwiek powie lekarz, cokolwiek zobaczysz na usg, i tak po czasie najdą nas mysli czy aby wszystko jest oki.
mysle ze dopiero jak bedziemy trzymac nasze malenstwa w ramionach znikną te obawy....ale uwierzcie ze wtedy nadejdą inne, bo dopiero mając dzieciątko obok siebie do czlowieka dociera jak bardzo jest odpowiedzialny za ta mala istotke, i jak bardzo sie o nią boi...
a taki maluszek niestety przez jakis czas nie bedzie potrafił powiedziec dlaczego płacze, czy cos go boli czy po prostu chce zwrócic na siebie uwage rodziców:-), ale my matki bedziemy juz stały na baczność....

faceci pod tym względem mają lepiej bo nie panikują i potrafią wykazać się opanowaniem....czego kobiecie w takich sytuacjach brakuje:tak:
no ale to przeciez nasze ukochane malenstwa, wiec jak mozna sie o nie nie bać:tak:
 
reklama
ataata my jeździmy do Kryspinowa. Mówię Ci jakie wczoraj tam były dzikie tłumy. Samochodu nie było gdzie zostawić więc ludzie stawiali na poboczach nawet dwa kilometry od wejścia na plażę. A na koniec przyjechała policja i im samochody odcholowała bo nie postawili aut na parkingach. Normalnie szok. Dobrze że my wróciliśmy wcześniej do domu bo pewnie też byśmy autka nie zastali na miejscu.:angry:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry