• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

Grudzień 2007 - wątek główny!!!

reklama
Dziewczyny całkowicie rozumie Wasze oburzenie, ja również jestem przeciwniczką bicia i także uważam że przykład idzie z góry. W kwestii wyjaśnienia - lekarka nie powiedziała że jak tylko nie podoba mi się zachowanie Alea to mam zaraz bić, znęcać się nad nim czy coś w tym sensie, ale jeśli już nie pomagają żadne tłumaczenia, przytulania i wszelkie podobne zabiegi uspokajające to wtedy można delikatnie go tam klepnąć po tyłku. Na szczęście do tej pory nie musiałam tego stosować, ale szczerze mówiąc jak dziś dostał ataku furii to nie wiedziałam co mam już zrobić i normalnie z tej bezsilności zaczęłam płakać. Koszmar jakiś i nie wiem czy na szczęście czy na nieszczęście mały na to zareagował i się uspokoił. Wczoraj jak dostał szału to pomógł lizak - gdy tylko powiedziałam że mama idzie sobie po chupa chupsa to zaraz pojawił mu się uśmiech na twarzy i człaptusiał za mną do kuchni.
Także nie zrozumcie mnie le że pisałam wam o takich rzeczach - ja nie jestem żadnym tam potworem - pisałyście o tym problemie, przypomniało mi się co powiedziała lekarka więc wam napisałam.

Dzieciaczki wracajcie szybko do zdrowia. Na prawdę bardzo was szkoda jak tak chorujecie.

Wczoraj była u mnie koleżanka z którą nie widziałam się półtorej roku i pytała jak to było z Alexem po urodzeniu - jak zaczęłam jej opowiadać to od połowy płakałyśmy już obie. Dobrze że mały sobie smacznie spał.

Jeśli mogę - Kata bardzo współczuję Tobie i rodzicom z powodu śmierci Twojego "starszego" brata ale chyba wiem co oni przeżyli - Alex na szczęście jest z nami ale w drugiej dobie życia nie dawali mu żadnych szans i całym sercem wierzę że (oczywiście antybiotyki i lekarze to swoją drogą) ale bardzo dużo pomogła wiara i TEN PAN tam na górze. Wszyscy się za niego modlili. Przez 16 dni u nas, pod Bielskiem i w Kanadzie (tam są wujki od mojego męża) były odprawiane msze św w jego intencji i wierzę że to pomogło.

Trzymajcie się ja chyba będę powoli szła spać.

KOLOROWYCH SNÓW.

PS: mam nadzieję że żadna nie ma do mnie żalu za tego posta z klapsem.
 
dobry wieczór!!! ;-)
no tak nie było nas kilka dni i juz o nas pozapominali:-(:-(:-(

Weroniko GRATULACJE!!!! :-):-):-):-) Bardzo serdecznie witamy Twoją córcię.dla Gośki dużo zdrówka :happy2::happy2::happy2::happy2: niech rośnie malutka :tak:
 
hej dziewczyny

na poczatek witaj Małgosiu rośnij duża okrąglutka

i chce was uspokoić bo wszystko jest ok no mam taka nadzieje lekarz w matce polce z łacha nas przyjął twierdzac że oni sie biegunkami nie zajmują no coż to grzie mam jechac jak nie do szpitala. no ale zbadała Kube kazała odstawić antybiotyk i stosowac dietę i jeszcze chciała mi wmówic że ja nie wiem co to biegunka
ja sie jej pytam czy dziesięć razy na dobę chlutanie sama zielona wodą to normalne czy biegunka ??? durna idiotka. powiedziała że jeżeli nie przejdzie to mamy do innego szpitala pojechać bo ona nie ma miejsca:wściekła/y:
ale mysle że bedzie dobrze już wieczorem zrobił zielona ale juz nie taka płynną kupę więc chyba jestesmy na dobrej drodze:-D:tak:

kata przykra sprawa z twoim braciszkiem współczuję

stefka to pech z tym carem ale chyba dostaniecie jakies odszkodowanie

asia no ty odważna jestes i zdrówka dla Fifiego
 
reklama
Dzień Dobry Moje Kochane Koleżanki:-):-)

Stefanka ale pech:wściekła/y: Kasę pewnie dostaniecie za to ale kurcze szkoda nerwów i czasu na załatwianie:wściekła/y: Ale dobrze, że tylko drzwi uszkozone i że Wam nic się nie stało:-)

Kata :-(:-(:-( smutna bardzo historia:-(:-(:-( Najgorsza rzecz w życiu matki i ojca to przeżyc śmierc własnego dziecka:-(:-( Współczuję:-(

Baśka ja sobie nawet nie ptrafię wyobrazic co przeszłaś:-( Jakie szczęście, że wszytsko dobrze się skończyło:-)

Grzechotka :szok: co za baba w tym szpitalu:wściekła/y: Po co jest lekarzem jak nie chce pomagac:wściekła/y: Super, że z Kubulkiem lepiej:-)

Asiacur rany co ten Filipek musi przeżywac:-( Bidulek, oby szybko mu przeszło:-)

Weroniczka czekamy aż przedstawisz nam teraz swoją księżniczkę:-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry