Ufff, przeczytalam wszystko, tylko ze jak dobrne do konca, to zawsze sie boje ze mi sie Kaya obudzi i bedzie pozamiatane
Elcia, czasem donosicielstwo poplaca - dzieki, oby dziewczynki zdrowe i wypoczete szybko do domku wrocily...
A`propos donoszenia (no raczej doreczania ale tak mi sie skojarzylo akurat;-)), to kiedys moj dziadek krzyzowke rozwiazywal i sie mnie pyta: Jak jest innaczej listonoszka? No to ja na to - doreczycielka... A dziadek: Jak? Gwalcicielka?



Gluchy co nie doslyszy, to zmysli nie?;-)
Kaya tez lubi w sumie odkurzacz, przez co ja sprzatam w domu 2 razy dluzej (bo mopa tez lubi)
Viki, wiec brawo dla Damianka! I dobrze, ze z Pablem nic gorszego sie nie stalo...Wlasnie ja sie strasznie boje o takie sytuacje.... A kolegi corka tak sobie jakos powaznie zabki z przodu powybijala podczas upadku,ze musieli jej pod narkoza usuwac...bidulka, ale nie bylo innej rady...
Dotka, a do tych cwiczen, to jakies foto od siebie dodaj

Wlasnie, moze Viki by taka pilka na kregoslup pomogla, bo ponoc sie ja takze w rehabilitacji uzywa, tylko chyba odpowiedni zestaw cwiczen trzebaby dobrac
No i juz zapomnialam, co wiecej chcialam dodac....