reklama

Grudzień 2007 - wątek główny!!!

reklama
niedobra magdalenka, zaraziła stefankę:no::no:

No na mnie już czas, jak jutro Łukasz mi zrobi pobudkę o 5 to będę spała na moim nowym ślicznym biureczku:-D:-D:-D:-D

Dobranoc:-)
 
witam nocną zmiane hahahaha

Viki Ty oprócz masaży dostałaś coś jeszcze na te plecy? Pytam, bo od dwóch miesięcy też mam z nimi cholerny problem, doszło do tego, że jak Młodego z łóżeczka wyciągam to dosłownie muszę się zawiesić na łóżeczku, bo inaczej nie dałabym rady.
Kurcze dobrze, że Pablowi nic się nie stało :tak: Ucałuj Go bardzo, bardzo mocno od cioci Kasi. Mój niby jeszcze nie chodzi, ale przez to swoje pełzanie i odpalanie zabawek z bani też już zaliczył parę sińców. I co z tego, że zasłaniam wszystkie kanciaste rzeczy kocykami jak Młody ściąga te kocyki i wyma****e nimi :eek:

a wiec poczatkowo miałam serie zastrzyków które nie pomogły....
pozniej skierowanie na przeswietlenie, wizyta u ortopedy...sama prywatnie zrobiłam rezonans magnetyczny kregosłupa....nikt nic zlego nie widział a ja zwijałam sie z bólu:-(
pozniej skierowanie do lekarza rehabilitanta no i ten dał skierowanie na zabiegi...mialam prądy, masaże, laser, cwiczenia....

skonczyly sie zabiegi i znow mnie wsyztsko napierdziela...

ponoc jest tu jakis lekarz który manualnie nastawia kręgosłup..ale troche sie boje...mysle tez o akupunkturze..ponoc bardzo pomaga nawet ludzie po operacjach czują sie o niebo lepiej...

teraz to niestety tylko tabsy przeciwbólowe, mascie..no i nie powinnam dźwigac...
ale jak mam tego nie robic jak jestem sama?? paweł zakupy...niestety wszytsko na mojej glowie:-(

Nowięc jesteśmy w domu. Nareszcie. Malenka już zdrowa a ja nie czuję że rodziłam:tak::tak::tak: No ale czego się spodziewać po 45 minutowym porodzie bez ani jedego cięcia, pęknięcia czy otarcia:tak::tak::tak: Poprostu zaraz po porodzie sama zeszłam z fotela i poszłam na łóżko:tak::tak::tak: Zresztą powiem Wam że ledwo do szpitala zdąrzyliśmy z mężem. Jak wysiedliśmy z auta to skórcze miałam co kilkanaście sekund:tak::tak::tak: A teraz przytulam mojego okruszka i jestem bardzo szczęśliwa ale i przerażona jak ja sobie poradzę. A zdjęcia dopiero jutro bo fotosik coś się zacina.
weronika gratki..ty to rodzisz expresowo:-)
napisz nam jak tam tadeuszek sie miewał bez mamy no i pisz o małgosi:tak:
ale masz fajnie...taka trójeczka tez mi sie marzy...ale niestety..juz zakonczylismy produkcje:tak:;-)
 
My tez Weroniczko gratulujemy!:tak::tak::tak:. Wow, 45 min- to jest express!!!:szok::-) I czekamy teraz na zdiecia...:tak:

Dziewczyny- juz teraz nie bedzie Olivki, no bo jak? Olivier i Olivia??? Jakos tak glupio...:sorry: Dlatego bede miala problem z wyborem imienia dla drugiej dzidzi....ale to kiedys tam...za pare latek...zobaczymy....

Ja sprzatam...hm, do przyjazdu ciotki i kuzynki niecale 2 dni i musze juz zaczac, bo chate zostawilam na 3 tygodnie i mozecie sobie wyobrazic, jak tu wyglada...:sorry: Mleka dzis rano nie moglam odkleic od polki w lodowce....:baffled::eek:
 
Kurcze Viki to nie za ciekawie :-( Ja się zastanawiam czy te bóle to może od nerek nie są, już mam też rozkminkę, że to może od tego, że za szybko tyłek mi urósł :sorry:
Stefanka aleś Ty wygadana :-D:-D:-D
Halo, halo, a gdzie jest Kasiamaj?? ;-)

Kurcze myślałam, że mi dziecko szybciej dzisiaj uśnie, bo już ledwo tomny był, a teraz zaczyna zabawę od nowa :baffled:
 
WERONICZKO wielkie gratulacje i super że już jesteście w domku dziewczyny:tak:
A moja niunia od miesiąca czasu dzisiaj zajadła flachę z mlekiem ale chyba smakowało bo kupiłam kaszkę o smaku kakao zobaczymy jak jutro:-D:-D
 
U nas mleko w czystej postaci już od bardzo dawna nie przejdzie, zawsze musi mieć ten mój kmiotek dodane coś do smaku ;-) Ma to po mamusi, podobno ja też za mlekiem nie przepadałam :-p Teraz za to hektolitrami mogę pochłaniać :-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry