reklama

Grudzień 2007 - wątek główny!!!

a ja dziś późno :confused2: wczoraj dziwiłam się joannie, że późno na drzemkę jej smyk idzie a dzisiaj moja dała popis - zasnęła przed 15 (pół godziny nadrabiałam to co naskrobałyście :-))
mój t. ma dzisiaj wolny dzień (zrobił mi niespodziankę bo nawet nie wiedziałam, że planuje urlopik) więc zaplanowałam sobie duuuuużo rzeczy a wykonałam 1/5 :-p lenia ma strasznego, nic mi się nie chce, głowa mnie napierdziela pewnie coś z ciśnieniem nie hallo :-(
grzechotka ale jesteś zmęczona! kobitko odpocznij przy najbliższej okazji bo tego ci teraz potrzeba!
weroniczko super, że jesteście już w domu i że wszystko OK! chłopaki jak to chłopaki, może gdybyś urodziła wóz strażacki byłoby większe zainteresowanie :-D a małgosię obejrzę jak kiedyś wskoczę na zamknięty :-( podobna jest do chłopaków jak byli mali? zazwyczaj małe dzieci są podobne :happy:
iza wiesz jak dawno piwka nie piłam :confused:a mam ochotę na takie zimne z sokiem malinowym :-p a tak to tylko karmi i karmi pobudza laktację ale na nereczki bolące nie działa :no:
anetka grzywka zarąbista! mnie się podoba bo kundzia ma identyczną - zaraz wam pokażę :-D dziwić się dziecku, ze tak pięknie ostrzygło jak ja ponad 30-letnia baba strzygę tak samo :-D:-D:-D dzięki bogu nic się małej nie stało :baffled:
kacha ty nie miej wyrzutów jesli chodzi o stopery do uszu :-) był czas, że miałam je zakupić bo ryk młodej doprowadzał mnie do szewskiej pasji :wściekła/y: jeżu nawet teraz kiedy wyje mam ochotę gryźć - tak tym rykiem dała nam w kość przez parę miesięcy :-(
asiacur ładnie fifiemu w fiolecie :-p a nie myślałaś żeby zastosować urynoterapię oczywiście jego moczem? osobiście nie próbowałam ale słyszałam, że na zapalenie jamy ustnej najbardziej skuteczne :zawstydzona/y:
 
reklama
zapomniałam oczywiście wkleić zdjęcia młodej
tu jest zaraz po obcięciu (jakieś 2 tygodnie temu) - wczoraj jej ciachnęłam te pejsy po bokach i ma bardziej fryzurkę na półokrągło (nie mam jeszcze fotki zgranej :-()
ale grzywkę widać - już trochę odrosła :-D
 
dzięki dotka!
a na notatki wpadłam dzisiaj bo już nie wyrabiałam z pamięcią
MDR99.gif

trza se jakiś bilobil zakupić :-D
 
Monia se robiła notatki na małych karteczkach :-D:-D:-D:-D:-D hihihihiiii....

No tak pędzicie że nie mam jak się odnaleźć :-D:-D:-D
Mąż właśnie widział naszego pieska :-) czarniutki z białymi łapkami i białą brodą. :-)
Tak się cieszę :-):-):-)

Radość pewnie będzie mniejsza jak trzeba będzie kupy sprzątać i biegać na dwór co godzinę, no ale... na razie się pocieszę, a co??? :-D:-D:-D
 
Paula, to Filipowi już taki fiolet zostanie?:szok::szok::szok:;-);-);-)
Kata, też czytałam, że urynoterapia skuteczna, ale jakoś mam opory.
Dota, to tylko się cieszyć, że tak wcześnie go puścili. Ja to średno kończę o 19tej, a w domu przed 20tą jestem. Na szczęście nie prędko teraz będę "kiblowała" w szkole.

Edit, ło matko, Kata, toś się popisała z tą grzywką. Dobrze, że małej wsio ryba, ale jak dorośnie to radzę Ci te zdjęcia przed nią schować, hihihi.
 
Viki....to lec się wymoczyc, ogolic....nie wiem co tam jeszcze:-D:-pale Ci niespodziankę zrobił:-)i ucałuj V ode mnie;-)cmok!(taki soczysty:-p:rofl2:)




oj dota dota...
po pierwsze ja zawsze jestem wymoczona , ogolona i takie tam...
po drugie dobrze - ucałuje i powiem ze to od tej napalonej wiecznie...co jej mąż nie wystarczająco dogadza...

a tak apropo dota ja ci sie nie podobam???

viki -przygotuj się dobrze, ale ci fajnie, szkoda że na tak krótko przyjeżdża. Ciekawe czy się opalił na tych kanarach :laugh2: mój wraca w piątek za tydzień i już go chyba nigdzie nie puszczę:tak: a to ci Pawełek narobił, a swoją drogą jak ty to zrobiłaś że w ciągu godziny wysprzątałaś mieszkanie z umyciem podłóg włącznie:szok::szok: no i jak ty to zrobiłaś że ci tak ładnie z nocnika korzysta. Łukasz robi kupkę w pampersa obok nocnika, jak ja go sadzam zazwyczaj jest za późno, bo już zrobi. A teraz jak zrobi sobie kupkę po cichu w pampersa to niesie zaraz do mnie nocnik:-D:laugh2::-D
:no:
hehehe po pierwsze ja jestem typem ze lubie miec porzadek i prawie zwsze go mam :-)no nie myje podłóg codziennie i okien tez nie ale nie jestem pedantką...jakos tak sie dzis wziełam za robote i speeda dostałam:-) a co do nocnikowania to pablus przesiaduje na nocniku odkąt nauczył sie stabilnie siedziec:tak:
pewnie duzo w tym szczescia ale jak w listopadzie bylismy nad morzem paweł nie robił 3 dni kupy..marudził strasznie..a nocnika zapomnielismy...
pomyslalam wtedy ze moze on nie umie zrobic bo nie ma nocnika i valdi szybko pojechał do sklepu go kupic. pablo siadł i w ciagu kilku minut było kupsko haha no i od tamtej pory zawsze juz robi do nocnika.
i dzis sie juz przekonałam ze on wie juz o co chodzi bo teraz wstaje juz z nocnika od razu jak zrobi. o 18 zrobił wstał i wołał "siusiu" bijąc sobie brawo.

no ale kazde dziecko jest inne....
na pewno jest tu wiele zależne od rodziców, bo trzeba byc bardzo konsekwentnym w sadzaniu dziecka na nocnik,,,,a zimą jak jest tyle ciuchów jest to niewygodne.:tak:;-)latem zawsze łatwiej...
no i trzeba miec duzo cierpliwosci:-)

Viki, depilacja, epilacja, mnikiur, pediciur. A sexi bieliznę już założyłaś?:-D:-D

hehe no juz docie powiedziałam cos na temat depilatcji i takich tam to teraz tobie rzekne ze seksi bielizne to ja zawsze mam hehe

a tak apropo waszych pytan przypomniało mi sie jak w mojej poprzedniej pracy koledzy wywiesili na tablicy korkowej tekst:
MYJCIE SIĘ CHŁOPCY I DZIEWCZYNY BO NIE ZNACIE DNIA ANI GODZINY
cokolwiek mieli na myśli...jest to prawdziwe hahaha
no a fifulec extra wygląda taki fioletowy:-p

boże przed chwilą w wiadomosciach mowili ze jakis psychol wszedł w belgii do żłobka wszedł na sale dzieci wyciagnął nóż i zaczał ciachac na oślep...zabił dwoje niemowlaków i opiekunke która próbowała ich bronic,,,:szok:
boże co za debile sa na tym swiecie...tragedia


a moj men wraca jutro:crazy: takie ciulate loty mu załatwili ze pół nocy siedzi w madrycie i czeka na kolejny samolot:baffled:tak wiec dzis bede was jeszcze nękać...:laugh2:
 
reklama
A ja wreszcie mam chwilkę ciszy w domu. Dzieciaczki śpią a R na zakupy pojechał.

Mówię Wam jaki Tadek zrobił się nerwus ostatnio. Np. dziś bawił się telefonem. Włączał i wyłączał go. Więc mu zablokowała przyciski co by mi gdzieś nie zadzwonił. Jak się wkurzył to nie dość że zaczął wrzeszczeć to jeszcze rzucił telefonem a potem jeszcze łapką w niego uderzył. Normalnie byłam w szoku. Muszę nad tym jakoś zacząć pracować co by bestia nas nie ztyranizowała.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry