reklama

Grudzień 2007 - wątek główny!!!

Mój Łukasz tez daje oznaki zazdrości czego po nim się nie spodziewałam:confused: .Kiedyś jak dziadek trzymał go na rękach i córka mojej siostry 4 letnia też chciała, więc jakoś i ją wziął na drugie ramie (silny dziadek swoją drogą) to Łukasz ją zapychał:szok::szok::szok:. Wcześniej to Ola jemu zabierała zabawki i jak on jadł kaszkę to i ona chciała:tak::tak:.
 
reklama
Nocna zmiana mówicie. Ja chyba do niej nie należę, bo już mnie "gnie" do spania. Wczoraj padłam z Filipem.
Weroniczka, Tadziu pewnie zazdrosny i pokazuje swoją złość. Chce zwrócić Twoją uwagę na siebie. Niby malutki, ale już dużo rozumie. Przejdzie mu.
Aga, z tą gencjaną to żart. Zejdzie Filipowi, ale jak mu się naskórek złuszczy. :-)
Viki, no to nici z romantycznego wieczoru z mężem. Ale możesz go za to spędzić na nocnej zmianie z bb :-D:-D A propos starszaka - jasne, że chciałby mieć mamę tylko dla siebie, ale to mądry chłopczyk i rozumie, że kochasz go tak samo jak Pabla. Może wygłupiajcie się w trójkę (pewnie to robicie, ale nie wiem, co napisać ;-)).
Co do nocnikowania, to u nasz nie szczególnie. Filip nie chce w ogóle siedzieć na nocniku.
W chorobie Filipa jest jedna pozytywna rzecz - oduczyliśmy go ssania smoka :-) Mam nadzieję, że już nie będzie go chciał.
 
Kata oj doskonale wiem co czujesz… ja też bym się piwa napiła oj bardzo bardzo…i z soczkiem a jakże… a do kiedy zamierzasz karmić?? Bo ja nie wiem ale chyba jakoś do lata…ale wyjdzie jeszcze.. świetna ta Twoja mała taka w sam raz do schrupania

przeczytałam wszystko co naskrobałyście...i nie wiem co jeszcze napisać to piwo mi tylko utkwiło. Nietomna jestem bo mam katar i mnie gilgocze w nosie uuuugggghh...
Byliśmy z małym u lekarza i powiedział, że jestem bardzo mądrą i troskliwą mamą ale urosłam.. dobrze, że darosław był z nami to sobie posłuchał:-D
pochwalił mnie, że nie zbijałam od razu gorączki tylko pozwoliłam dziecku zwalczyć ją samemu i już nie gorączkuje. Podobno tak strasznie dzieci gorączkują teraz i ogólnie wyzdrowieć nie mogą kurcze bidulki. U Marcelka tylko syropek drosetux, flegamina w kropelkach,clemastin i to wapno i tak 5 dni i już a po 3 dniach mogę już na spacerek iść. Generalnie to nie widać żeby małemu coś było, ale kilka razy dzienie zakaszle i kichnie i to wszystko. Jak tak Was poczytam to myślę, że mam naprawdę szczęście. Dziewczyny ukłony dla Was że jesteście takie dzielne!!!:tak: i duużo zdrówka dla dzieciaczków i reszty
 
iza- zawsze lepiej pójść do lekarza i się upewnić:tak::tak::tak:, ja gdybym nie poszła wtedy z tą biegunką bo myślałam na początku że to przez ząbki to nie wiadomo co by się rozwinęło, bo w tym czasie mój M. zachorował na zapalenie płuc i wylądowała w szpitalu. A tak zwalczyliśmy w zarodku. Drugim razem za długo zwlekałam, ale to wszystko że były święta i lekarza znaleźć nie tak łatwo.

a ja miałam karmić do nowego roku, a nadal karmię:szok::szok::szok: i nie umiem z tym skończyć. Tylko w pracy mi nie wierzą jak to możliwe, że pracuje i nadal karmię:happy:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry