reklama

Grudzień 2007 - wątek główny!!!

asia to przeprowadzaj sie do lodzi!!! ze wzgledu na to ze mieszkam tu dopiero 2 lata...tez nie mam znajomych...wszyscy zostali na slasku i jak valdi wyjezdza to tez nie bardzo mam z kim pogadac:-(

elcia no fajnie ze T bedzie mial urlop. ..wyciagnij go na wycieczke do lodzi;-);-)

sylwia no a tobie to juz wogole super..nie dosc ze mam z bratford sie uzbierało i systematycznie sie spotykacie to jeszcze do tego masz kolezanke w ciazy..
to duzy plus..zawsze jest z kim pogadac na te tematy, bo laski bez dzietne to mają inne zycie....

kasiamaj uffff gratuluje 6 zmysłu..dobrze ze wszytsko ok. no i milej wizyty u dziadkow:tak:

ja wlasnie umylam włosy, paweł obudzil sie z drzemki i jęczy..
 
reklama
Hehe ja mam trzy koleżanki w ciąży:-D:-D I wszystkie jesteśmy terminami na czerwciec i lipiec:tak:. Plus wszytskie mamuśki z Bradford. Fakt, daje to mnóstwo dzieciatych koleżanek. Ale wiecie jak to jest, spotkamy się na godzinkę lub dwie a resztę dnia muszę usychac z tęsknoty za mężem:-(:-(:-(

Teraz mykam robic soczek:-) Dzisiaj na tapecie marchewka z buraczkiem:-)
 
Hej:-)
U mnie plany takie, ze jade po ciotke i kuzynke do Bristolu, ale to wieczorem, a teraz to szybciutko na jakies zakupy, bo nawet nie mam w tej chwili czym poczestowac....:baffled:

Sylwia- marchewka z burakiem powiadasz..? Hm- ciekawe, ciekawe....smacznego:-)
No i fajnie, ze masz z kim pogadac i sie spotkac w Bradford, tez bym chciala tutaj miec....:sorry2:

I milego dnia wszystkim....:-)
 
hej:-)
kasiamaj- a to miałaś przeżycie z rana:szok::szok::szok: dobrze że nic się nie stało i miłej wizyty u rodzinki
viki- aby taka sielanka trwała u ciebie wiecznie:tak::tak:
asia- udanego dnia z Filipkiem:tak::tak:
sylwia- i tak masz fajnie ze masz tyle koleżanek:tak::tak: a niedługo będziesz miała jeszcze drugiego dzidziusia widzisz jak fajnie:tak::tak:
alex- miłego dnia

a ja miałam taki plan, żeby wreszcie posprzątać, ale mnie jakaś choroba bierze i słabo się czuję:no::no:. Rano zaprowadziłam małego do dziadków i przespałam się jeszcze dwie godzinki (od 7 do 9) i obudziłam się chora:no: gardło mnie boli:baffled: mam tylko nadzieję że Łukasz nie zarazi się ode mnie, choć on też coś nosem ciąga:no:
a na podwórzu mam takie błoto, że wczoraj jak wracałam z pracy to myślałam że nie wjadę do garażu, samochód sie grzebał w miejscu ale dał radę na szczęście:tak::tak:
 
witam w sobotę!

u nas standardzik: sprzątanie, gotowanie, zabawa itp. :baffled: nawet planów żadnych nie robię. młoda wstanie to może na spacerek wyskoczymy bo coś się przejaśnia...

iza pierwsze założenie: odstawiam młodą jak skończy rok a tymczasem nadal karmię :baffled: w zasadzie to nie jest już takie regularne (zresztą nigdy nie było) ot! takie ciumkanie między posiłkami ;-) nie wiem kiedy odstawię...może sama zrezygnuje? :sorry2:
kasiamaj ale przeżycie! dobrze, że zareagowaliście w porę bo źle by się mogło skończyć :no: moja ostatnio też z nosem w poduszce śpi a ja wtedy na czuja :angry:
 
Dzisiaj to ruchu tu nie ma :no::no: Wszystkie się weekendują.

Alex, to udanego goszczenia się. :tak::tak::-):-)
Aga to się kuruj kobito, żeby cię grypsko nie wzięło, bo ponoć teraz grasuje. Mleczko z czosnkiem, albo miodkiem i będziesz jak nowo narodzona :-D:-D
 
yyyyyyy wchodzę po tylu godzinach i ani jednego posta?! :-D
ale wypoczywacie albo raczej zajęte jesteście ;-)

my po wizycie u dziadków, mała się "wychodziła" oczywiście za rączki lub na czworaka i po raz pierwszy dobierała się do suchej karmy kotka - bo kolorowa :-D a kotek ją omija szerokim łukiem :-D
coś ma córcia po mamusi bo ja jak byłam mała też z kotami jadłam: kotek wypił rosół a kata zjadła makaronik :-D:-D:-D
 
ja to jestem dopiero w szoku:szok::szok::szok:, wieczór a tu ze cztery posty
chyba wzięłyście za poważnie te narzekania na ilość postów - piszcie:tak::tak::tak:

asia- właśnie tak się kuruję - czosnek to jest to (dobrze że męża nie ma):-D:-D
kata- dobre z ta karmą:-D:-D:-D
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry