hejo z domu
Kuba tez w nocy dal popis


, chyba te 4 dni z nami go rozpuscily


.
Zasnal normalnie w lozeczku, ok 23:30 jak my przyszlismy do sypilani to on jakos sie przebudzil, siadl ale nie plakal, nie ruszalismy go bo mslalam ze sie polozy. R z nim zostal ja sie poszlam myc. Ale slysze ze ryk.
R go wzial do lozka a on wyl i wyl, nie dal sie przytulic tylko pokazywal palcem ze chce wyjsc z pokoju i domyslilam sei ze na dol. R go nosil troche ale te plakal, zszedl z nim na dol i tez placz, wiec wrocil do lozka. Nie odzywalismy sie nie niego, lezal miedzy nami i wyl, caly czas pokazywalm ze chce wyjsc. Jak go glaskalam czy przytulalam to odsuwal sie i zloscil, smoczka nie chcial. Wiec czekalismy, wyl do 0:30, nie non stop, chwila ciszy i znow sie nakrecal. W koncu sie poddal, wzial smoczka i polozyl sie i zasnal. I ja go siup do jego lozeczka i spalismy do .... uwaga...... 9:30 :-):-):-).
Moze zle zrobilam ze czekalam az sie sam uspokoi ale nie chcialam mu ustapic bo jak zrobie to raz to potem drugi i rozpuszce go i bedzie porzebna super niania


. W sumie to moglybyscie mnie wtedy w tv ogladac

Teraz znowu spi juz jakies 40 min, pewnie ta pogoda go rozlozyla, bo szaro i leje



. Rany jak mnie wkur.... ta pogoda, najlepsze miesiace maj i czerwiec przelecialy i praktycznie nie bylo pogody.
u nas bicia nie ma, czasem kopie noge ale nie nas, tylko jak siedzi i hce mu cos dac a on nie chce to noga macha, ale kopania i bicia nas nie ma.
Za to probuje nas brac placzem, uczepi sie mojej nogi i mnie ciagnie, ale za reke ciagnie zebym robila co on chce ale ja sie staram byc twarda.
Aga oby to zabki byly a nie jakas choroba
Sylwia to zaszalalas
Dotka ja tez pije herbatke
Kata moze to przez ta pogode mala jest rozdrazniona.
Paula smacznego
Weroniczka Ty i tak masz cierpliwosc przy trojce tak malych dzieci, normalnie za wzor Cie mozna stawiac
powinnam cos porobic ale mi sie nie chce