reklama

Grudzień 2007 - wątek główny!!!

Witam się z Wszystkimi a zwłaszcza z Żonkilkiem, którego nie było z nami baaaaaaaaardzo dawno.
Żonkilku wszystkiego naj naj naj dla Ciebie i męża.
A ja właśnie wróciłam ze spaceru i przytargałam trzy ciążkie siatki i normalnie nie mam siły i zrobiło mi się nie dobrze.
 
reklama
a ja jakos dziś czuje sie senna i najchetniej połozyłabym sie spać...no ale z moim damianem póki co to niemozliwe bo odrabia lekcje i musze być ze tak powiem na bacznosci:-)

wiem już ze valdi wraca jutro tylko tak do bani ma loty ze w warszawie bedzie dopiero o 22.30 wiec musze po niego jechac tak pozno i nie mam z kim zostawic damiana wiec musze go zabrac ze sobą.

ewa mam kolege w wawie ktory nie tak dawno remontował mieszkanko. zapytam go czy nie ma jakiegoś glazurnika.

a moje maleństwo ostatnio upatrzyło sobie moje żebra i usilnie stara sie chyba je przesunąć.... a ja juz nie wiem jaką pozycje mam przyjąć...
 
Viki co do zeber to i my mamy ten sam problem :tak: szczegolnie z prawej strony ale coz ja moge? Aby tylko Dzidzi bylo wygodnie ;-) Slyszalam ze prawa stona bardziej doskwiera bo tam jest watroba a z lewej pustki. Dzis sie moja Dzidzia prostuje i rozklada na wszystkie sposoby :-)

 
Aneczka, my już z mężem ustaliliśmy, że w środę nigdzie nie jedziemy....Tylko wydaje mi się, że jak coś się bedzie działo to po meczu....czyli wieczorkiem.
No i jednak policja pewnie bedzie...zawsze ich eskortują:tak:
 
Viki z góry dziękuję ;-)
Widzę, że maleństwa szaleją. Mój Mały też się gimnastykuje. Mały sportowiec ;)
Własnie przełożyłam z pudeł ubranka do nowej komody i wysprzątałam pokoik Adaśka. Tylko łózeczko czeka na rozłożenie ;-)
I kogoś muszę zagonić do umycia okien ;-)
 
Aneczka i Weroniczko dziekuje slicznie:)

Weroniczko: ja tez dzwigam zakupy bo moj Pawel w pracy a trzeba jednak cos kupic, nie moge na niego czekac do 18...:-( wiec Cie doskonale rozumiem..mieszkam teraz na 5 pietrze i dzis 3 rundki musialam zrobic z zakupami..ledwno doszlam, o maly wlos nie zemdlalam..z pol godz potem lezalam teraz dopiero sie podnioslam, poczytalam troche i ide robic jedzonko;-) Jednak nie wolno przesadzac uwazaj na siebie!!!
 
No dziewczyny uważajcie z tymi zakupami....
Ja sama nie chodze na zakupy...jeździmy razem albo mój mąż sam:tak:

Przed chwilą właśnie wróciliśmy z zakupów i staliśmy w korku, a mały tak zaczął szaleć, że nie mogłam wytrzymać...umiejscowił mi się w prawym boku i tam szaleje:-D

Pewnie będzie nam brakowało tych kopniaków;-)
 
reklama
Cześć wszystkim mamom. Nie kontaktowałam się z wami od tygodnia. Mam zepsutego kompa a dzisiaj synek łaskawie udostępnił mi swojego więc mogę się z wami przywitać. Ewcia nie miałam okazji podziękować za płytkę więc zrobię to teraz.
Pięknie dziękuję.
Właśnie weszłam w 31 tc. mój doktorek jest ze mnie dumny. W czwartek byłam na wizycie i powiedział mi: "Pani Magdo jak dotrwamy do 32 tc będę się bardzo cieszyć potem czekajmy do 35tc i obiecuję pani,że po tym terminie pozwolę się pani ruszać"
Dziewczyny ja już nie mogę się doczekać!!! Od tego leżenia mam strasznie zwiotczałe mięsnie więc jak weszłam i zeszłam na kozła ginekologicznego nóżki trzęsły się mi jak u sarenki. Doktorek jak to zobaczył to powiedział : "Tak ,teraz jestem zadowolony bo widać,że pani leży".
Słuchajcie od pewnego czasu mam wielki przypływ miłości do mojego jeszcze nienarodzonego synka. Czy wy też tak macie? Pozdrawiam was serdecznie. Idę się położyć bo zaczął mnie brzuszek boleć.:-):-):-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry