hej dziewczyny
wpadłam tylko na chwilkę się przywitać.
jesteśmy u dziadków -przywieźliśmy jednym i drugim choinkę
i tak nam zeszło-a jeszcze tyle mam do zrobienia.
Kurcze nie wiem jak ja się wyrobię..do jutra.
na bilansie wszystko poszło super gładko-Kuba grzeczny że wszyscy byli w szoku.
dał sobie ładnie zmierzyć ciśnienie,zważyć się i sprawdzić wzrost.mieścił się wzrostem na końcu tabeli

potem wyczaił tego łosia do skakania i pomykał na nim po całym gabinecie...aż się p.doktor uśmiała.
pytali o to czy Kuba sam
- woła siusiu...
-czy umie pokazywać swoje części ciała
-czy mówi różne słowa i kojarzy je...
-czy dużo biega....
-jaka jest jego sprawność ruchowa...np.czy sam wchodzi i schodzi po schodach...
-sprawdzali ząbki czy są wszystkie,zdrowe.
-macała brzuszek
-sprawdzała jąderka i siusiaka
-ciemiączko
-chód (kazała sie przejść w dane miejsce i z powrotem)
-próbowała z Kubą porozmawiać...
dostaliśmy też skierowanie na badania
ogólne moczu posiew,morfologię i na usg brzuszka (z racji tego że Kuba miał kiedyś problemy z bakteriami w moczu)-tak na wszelki wypadek...żeby sprawdzić czy jest ok?
na koniec Kuba dał paniom cześć i zrobił papapa
Jutrzenko-wyleciało mi to ok-ale chyba mówiłaś coś na temat mojej wizyty u gin....
Kata-dziękuję za dzisiejszą miłą rozmowę ;-)

Paula-ciesze się ze dół zakopany.

;-)
co tam jeszcze komu????
bo zapomniałam....-sorki.
nie wiem czy jeszcze dziś zasiądę do kompa...raczej nie...może dopiero w święta w chwili wolnej. :-);-)