Oj, to poszly dziolchy pod kolderki sie grzac

A tak na marginesie, to wspolczuje jak w domu macie nie za cieplo, bo ja to zmarzluch jestem...ze az we flanelowej pizamie zaczelam spac zima

hehe, a moj R caly rok, ze sie tak wyraze "saute"

I niby mozemy do woli podkrecac grzejniki, ale wtedy za suche powietrze sie robi, a nawilzacze denerwujaco brzecza
Sylwia, to super Ci dzieciaki spia.... ja tez bym mloda pozbawila drzemki, ale ona jak pojdzie spac o 8 wieczorem, to wstaje przed 7 najczesciej, wiec wole niech sie przespi te 2 godzinki w dzien.... A potem do lozka ok 9 i wstaje ok 8 (zawsze to godzina dluzej spania;-))
Kata, pewnie Kinia sie tak tym przemeblowaniem podjarala ze spac nie chciala

Jak robilismy impre w domu, to taka kanape do salonu przytaszczylismy, poprzestawialam stoly i nie bylo zmiluj sie zeby Kaya po poludniu zasnela
To Wy laski bizuterie sobie same wyrabiacie???

Ja lubie takie reczne robotki, ale nie moge nosic sztucznych kolczykow, bo mi uszy sie czerwone robia i strasznie swedza.... a kiedys takie ladne koralikowe od indian w rezerwacie sobie kupilam i nie moglam nosic:-(
No i ide jeszcze troche z mloda posiedziec, bo R sie na zebranie do administracji budynku wybiera...
Nosze sie z zamiarem podciecia kayi grzywki i tak zwlekam i zwlekam, ale chyba dzisiaj juz musze, bo bidulce do oczu leci, a jakos tak sie z nia boje do fryca pojsc
Dziewczyny, mam jeszcze pytanie, bo nie wiem czy juz o tym gadalyscie.... Bylyscie juz moze z maluchami u dentysty na przegladzie? Bo ja tak tez odkladam bo Kaya to panikara u lekarza, nie lubi jak sie obcy do niej z lapami pchaja

... Ale cos mi sie wydaje ze jakas malenka plamke ma na kielku... Tak ciezko jej ta paszcze dobrze przegladnac... Myc sobie daje i ogolnie zabki na zdrowe wygladaja ale slyszalam, ze dzieciaki w tym wieku miewaja juz dosyc nadpsute....
EDIT: no i kacha liste obecnosci podpisala w koncu

To milej nocki...moze dzisiaj jednak Jess zechce sie wydostac???
