kal.aga
mama Łukasza i Krzysia
ewedja- powodzenia na szkoleniu
no właśnie chyba my jesteśmy bardziej przywiązane tzn uzależnione od naszych dzieciaków niż one do nas
ale mnie M. zestresował zadzwonił że chciał zrobić zdjęcie a tu aparat mu nie chciał się otworzyć. Mam nadzieję ze to tylko bateria padła

no właśnie chyba my jesteśmy bardziej przywiązane tzn uzależnione od naszych dzieciaków niż one do nas
ale mnie M. zestresował zadzwonił że chciał zrobić zdjęcie a tu aparat mu nie chciał się otworzyć. Mam nadzieję ze to tylko bateria padła

kaszle jakby miał płuca wypluć i codziennie wstaje i chce do dzieci i cioci iść 

Bardzo dobrze wie o co chodzi ale łobuziak woli schować się pod stół niz zawołać i zrobić na nocnik
Nie, my tylko zartujemy, nie?....
teraz to zaloz cos lateksowego,masz???