Hej!!!
Alex jestem, jestem!!! Czytam ale tyle skrobiecie że brakuje mi czasu żeby odpisać...

Uśmiałam się z waszych nocnych pogaduszek. A po
Dorocie spłynęło jak po kaczce...
Młoda właśnie odpłynęła... już od wczoraj chodzi do przedszkola. Katar przeszedł ;-) całe szczeście. Ale powiem wam, taka dzielna jest z przyjmowaniem leków... ja bym chyba nie dała rady a ona grzecznie wypija
I chyba tym egoistycznym akcentem na razie zakończę...
albo nieee...
Kasiamaj nawet tak nie myśl! Jesteś dla Kuby najlepszą mamą, a wiadomo że każdy z nas ma lepsze lub gorsze dni... ja w sierpniu miałam jakieś gorszy okres, ale minęło... zdarza mi sie krzyknąć jak powtarzam 10 razy a Jula udaje że nie słyszy... ale od kąd poszła do przedszkola mam trochę spokoju ;-) i jakoś rozładowały się moje napięcia ;-) Obejrzyj Kubie buzię w środku. Może ma to co Kubuś Jutrzenki ;-) Zresztą Jula też przechodziła zapalenie jamy ustnej rok temu... :-( Miała temperaturę a po dwuch dniach wywaliło ją w buzi. W przedszkolu dzieci nawet w zabawie biorą zabawki do buzi, trochę zarazków i stan zapalny gotowy... Mała mi wtedy z 5 dni prawie nic nie jadła...

koszmar!
Kata fajny śpioch... Jula tak w sobotę spała długo... Aż do 10:00 :-) taki spokój...
Viki piszesz że już gładziutka jesteś? Ja woskiem ręce depilowałam jakiś czas ale przestałam. Sama nie wiem czemu...
Aga jedz, jedz... puki możesz bo na dniach dieta cud Ci się zacznie!
Aneczka 



hehe...
Planujemy w październiku wymienić łóżka :-) ale się cieszę... zawsze to nowe graty w domu, nie? Byłam wczoraj w sklepie meblowym i coś tam na oku już mam... Zobaczymy co D na to powie ;-):-)
Co tam komu jeszcze?:-)